Anna 02.03.2016 03:09

Od kilku lat nie mam pracy i niestety muszę korzystać z pomocy rodziców. Od czasu do czasu dają mi oni kilkaset złotych, okazuje się jednak, że wkrótce od tych pieniędzy będę musiała zapłacić podatek, tj. po przekroczeniu kwoty wolnej od podatku od darowizn, która w przypadku osób z pierwszej grupy podatkowej (najbliższa rodzina) wynosi ok. 9600 zł, otrzymane od jednej osoby w ciągu 5 lat.

Co prawda, mogłabym tego podatku uniknąć, ale jest to trochę skomplikowane: trzeba prowadzić ewidencję otrzymywanych pieniędzy, rodzice powinni wpłacać mi je na konto lub przesyłać przekazem pocztowym (są już dość starzy, więc musiałabym to robić ja), wreszcie zgłosić te darowizny do urzędu skarbowego, wypełniając stosowną deklarację.

Jeśli nie zapłacę tego podatku (3%, kolejne progi to 5 i 7%) to popełnię grzech? Z jednej strony podatki trzeba płacić, z drugiej zaś intencją ustawodawcy było zwolnienie z płacenia podatku od rzeczy otrzymywanych od najbliższej rodziny, bez względu na ich wartość, a te warunki, które trzeba spełnić, aby tego podatku nie płacić, są chyba tylko po to, żeby urząd skarbowy miał kontrolę nad legalnością tych darowizn. Co Pan o tym sądzi?

Odpowiedź:

Myślę, że niepłacenie podatku od pieniędzy, które otrzymuje Pani jako wsparcie od rodziców nie jest żadnym grzechem. I myślę, ze Państwu faktycznie nie o takie przypadki chodzi, tylko o jakieś kombinacje podatkowe, na zasadzie przepiszę majątek na dzieci, to mi komornik nie zabierze. Ale Pani sytuacja jest inna, chodzi o brak pracy. Więc nie widzę tu najmniejszego grzechu....

J.