Gość 03.11.2011 21:09

Witam

Nabyłem od sąsiada rower sprowadzony zza granicy, a potem od taty dowiedziałem się, że pochodzi czy też raczej był kradziony (tak chyba powiedział mu ten sąsiad). Jednak nie ma 100 % gwarancji, że był kradziony. Po prostu coś zostało zmienione w rowerze czy coś i istnieje niemałe prawdopodobieństwo, że pochodzi z kradzieży. Ale ten sąsiad przecież nie ukradł i pewnie nawet nie jego kolega, od którego bodaj nabył... Także może troszkę trudno byłoby nieco dotrzeć do ewentualnego sprawcy, który i tak pewnie nie wyjawiłby ofiary kradzieży. Ponadto to przecież zapewne za granicą!
Czy mogę bez przeszkód korzystać z rowera?

Odpowiedź:

Za dużo tu domysłów. Spytaj spowiednika.

J.