momi 08.01.2010 17:27

Szczęść Boże! Nie byłam w kościele 6 stycznia, gdyż padał śnieg i było bardzo zimno, więc nie poszłam pieszo, bo mam ok. 6 km, Szłabym i godzinę, a kiedy przyszłam ze szkoły i zjadłam obiad było już pół do, , a rodzice nie pojechali mimo że ich namawiałam, bo mieszkamy pod górę a było ślisko i samochód dostawczy nie wyjechałby. Innego samochodu nie mieliśmy tego dnia, gdyż brat pojechał na studia i wróci w weekend. Jednak popsuł mi się ranem tego dnia but i po południu samochodem wujka w godzinach mszy pojechaliśmy kupić te buty. Wtedy było już za późno aby jechać do kościoła, bo to była ostatnia Msza. św. Czy to że nie byłam w to Święto w kościele jest grzechem ciężkim, bo ja myślę że nie, bo ja od tygodnia chciałam nawet pieszo pójść na tę mszę, ale nie poszłam. Dziękuję za odpowiedź..

Odpowiedź:

Pewnie nie. Jeśli ktoś z jakiegoś ważnego powodu opuszcza Mszę świąteczną, nie popełnia grzechu. Dużą odległość do kościoła połączoną ze złymi warunkami pogodowymi i brakiem odpowiedniego transportu na pewno do takich czynników można zaliczyć... A na decyzje swoich bliskich nie masz wpływu innego jak prośba. Nie udało się, trudno....

J.