Bartek 07.04.2008 15:39

"Gdy przybyli na klepisko Nakona, Uzza wyciągnął rękę w stronę Arki Bożej i podtrzymał ją, gdyż woły szarpnęły. I zapłonął gniew Pana przeciwko Uzzie i poraził go tam Bóg za ten postępek, tak że umarł przy Arce Bożej." (2 Sm 6,7-8). Wiem, że Pisma Świętego nie należy czytać dosłownie, no ale skoro takie opowiadanie w Piśmie Świętym jest to ma jakieś ukryte znaczenie. A więc pytam, dlaczego Uzza zginął, skoro przecież chciał dobrze, ratować Arkę Bożą przed upadkiem??

Odpowiedź:

Tekst już starożytnym interpretatorom sprawiał wiele trudności. Zdaniem egzegetów chodzi u zewnętrzne nieuszanowanie Arki Przymierza. Podobno tekst grecki Starego Testamentu (Septuaginta) sugeruje także nieuszanowanie wewnętrzne, to znaczy, że było to jakieś lekceważenie Arki...

Tyle można wyczytać w komentarzu Biblii Poznańskiej. Gdyby odpowiadający miał to wyjaśniać wedle swojej intuicji, zapewne ująłby sprawę ciut inaczej, bez wchodzenia intencje Uzzy. Choć to tłumaczenie może być nieco ahistoryczne. Chodzi o pokazanie świętości Boga, której w żadnym wypadku nie można bezcześcić. Śmierć Uzzy byłaby wtedy nie tyle karą dla niego samego, ale przestrogą dla wszystkich, którzy chcieliby Bożą Arkę lekko traktować. Proszę pamiętać, ze Bóg jest Panem życia i śmierci człowieka. Daje je i - wcześniej czy późnej - odbiera. Z tej perspektywy śmierć tego jednego człowieka w tym właśnie momencie nie ma większego znaczenia.

Dlaczego jest to tłumaczenie nieco ahistoryczne? Wiara w życie pozagrobowe pojawiła się w Izraelu dość późno. Na pewno nie w czasach Dawida, gdy co najwyżej snuto mgliste przypuszczenia na ten temat. Podane tłumaczenie zakłada, ze na śmierć nie trzeba patrzyć jak na karę. Zasadniczo jednak w Starym Testamencie taka śmierć nie jest jednak wyrazem Bożej łaskawości. Tak można na nią spojrzeć raczej dopiero z perspektywy Nowego Testamentu...

J.