Adam_31 04.12.2006 10:55

Jako dziecko lubiłem duzo mysleć na temat Boga, życia tu i po śmierci, wierzyłem że to ON kieruje moim zyciem. Od kilku lat prześladuje mnie myśl że jestem sam, nie umiem pokierować swoim zyciem, nie umiem dalej tak zyć
Czy ktoś wie, gdzie mam sie zwrócic o pomoc? Co ze mną jest nie tak, czego niedopatrzyłem?

Odpowiedź:

Być może nie dopatrzyłeś sprawy jakiegoś grzechu – a być może całkiem czegoś innego. Trudno powiedzieć po kilku zdaniach i zresztą nie na takie rozstrzyganie to miejsce...

A gdzie się zwrócić o pomoc? Najlepiej do Źródła – czyli Jezusa. Spróbuj odbudować relację z Nim, spróbuj odbudować w sobie obraz świata, w którego centrum jest On. Spróbuj z Nim po prostu porozmawiać. Jeśli to robisz, to może trochę inaczej, bardziej od serca... Może to Ci pomoże?

Zobacz TUTAJ

A gdybyś chciał porozmawiać z jakimś księdzem – dużo ludzi wybiera któryś z zakonów. Dominikanów, Franciszkanów, Kapucynów... Tam ojcowie mają na ogół więcej czasu niż księża diecezjalni – właśnie na rozmowy, spowiedź. Wystarczy pójść na furtę i się umówić. Na pewno będzie łatwiej niż przez internet ;)

Pozdrawiam i powodzenia,

M.

Pytania z dnia...

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10

Reklama

Reklama