08.12.2005 19:28

"2005-11-28 16:03:06
"Jeśli jednak mówi się, że potrzebne jest zaufanie Bogu to chodzi chyba o to, żeby pewnego dnia nie zrezygnować z nawrócenia. Żeby zaufać Bogu, że te ciągłe powroty mają sens, że w końcu ten trud zakończy się sukcesem. " Ale właśnie ja nie widzę związku... To czy już nie będę upadać zależy przeciez ode mnie, nie od Boga, bo to ja upadam. Nie rozumiem własnie jaki to ma związek z zaufaniem Bogu... Mówi się że trzeba zaufać Bogu i to wystarczy. Nie wystarczy. Choćbym ufała najbardziej jak się da, to i tak muszę byc wystarczająco silna by trwać w łasce - ja muszę. Nie widzę zwiażaku z zaufaniem Bogu...



Odpowiedź:
Związek jest taki jak napisano wcześniej. Ale masz rację: pracować musisz sama.

J."

Skoro pracować muszę sama, to znaczy że to ja sama mam się zbawić, wlasnymi siłami. ja tylko taki wniosek widżę. Nazywanie Boga zbawcą nie ma zatem sensu skoro to ja się zbawiam, ja pracuje, ja walczę z grzechem, ja pokonuję włany grzech a nie on. A mówimy że Jezus zwyciężył grzech.

Odpowiedź:

Gdyby nie zbawienie wysłużone przez Jezusa Chrystusa, nigdy nie byłabyś w stanie swoim dobrym życiem zasłużyć na niebo. Obrazowo przedstawiono to pod koniec 3 rozdziału Księgi Rodzaju: na straży raju Bóg postawił Archanioła i połyskujące ostrze miecza. Ty swoją największą nawet poprawą nie mogłabyś go odsunąć... Jezus Chrystus, wysłużywszy nam przez swoje posłuszeństwo aż do śmierci zbawienie, otworzył nam także bramy do szczęścia wiecznego...

J.

Pytania z dnia...

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9

Reklama

Reklama