04.02.2004 18:14

Szczęść Boże. W niedzielę był czytany list biskupów dotyczący czystości. Pytam, jak mam rozumieć czystość, czego dotyczy? Czy jak się ją raz utraci, to koniec, nie można odzyskać (chodzi mi oto, że jak raz coś złego pomyślę, to już jestem nieczysta)?

Odpowiedź:

Szukając odpowiedzi na temat czystości, jej znaczenia itp. najlepiej zajrzeć na strony:
http://www.isr.org.pl/slownik0/teologia/czystosc.htm
http://www.adonai.pl/razem/
http://www.teologia.pl/m_k/kkk1s20.htm
http://www.teologia.pl/m_k/00-c.htm
Dopowiedzmy tutaj tylko jedno: czystość jest cnotą. W celu jej zdobycia trzeba podjąć wysiłek samowychowania. Jednorazowa nieczysta myśl nie czyni niemożliwym jej osiągnięcie. Czystymi mogą stać się na powrót także ci, którzy w różne grzechy przeciwko 6 przykazaniu popadli. Na pewno jednak tolerowanie nieczystych myśli, zgadzanie się na nie, a także popełnianie innych grzechów przeciwnych tej cnocie, uniemożliwia sensowny rozwój w tym względzie.

J.