tis 03.11.2003 08:35

Czy bylibyście tak dobrzy i ograniczyli owo - chyba angielskie słownictwo. Tak się składa, że prawie 70 lat temu urodziłem się w Katowicach i miałem okazję pouczyć się, oprócz jezyka polskiego, także trochę niemieckiego. Natomiast co to jest ów klipart nie wiem. Ot, wapno! Prawda i czego on szuka w internecie. Kiedyś była łacina, teraz wszechobecna angielszczyzna i pomieszanie pojęć. Bo czyż nauka o chorobach i choroba to nie to samo? Mnie się jednak wydawało, że to dwa przeciwstawne pojęcia. Ale wystarczy tylko posłużyć się wyrazem obcym, i mamy na to taki sam wyraz. Babel!!!!

Odpowiedź:

Język jest czymś żywym i ciągle się rozwijającym. Niektóre określenia przyjmują się i nic na to nie poradzimy. Trudno by było dziś zamiast zwrotu „kliknąć myszą” pisać „mlasnąć myszą”, a mały magnetofon nazwać inaczej niż „walkman” czy „łokmen”...

Kliparty to obrazki...

J.
Nie znaleziono dokumentów.