Gość 25.03.2018 17:04

Szczęść Boże.
Pracuję w magazynie firmy odzieżowej, mamy sklepik pracowniczy na tym magazynie, w którym możemy bardzo tanio kupić rzeczy, które są już wycofane ze sklepów jako stary sezon (każdy ma ograniczony limit - tą samą kwotę którą może wydać i nie może jej przekroczyć).
Rzeczy w ten sposób kupione sprzedają wśród znajomych troszkę drożej, na czym zarabiam około 200-300zł nie co miesiąc ale zawsze to dodatkowy dochód. Zastanawiam się, czy nie jest to grzech. Kupuję całkowicie legalnie, jak wszyscy pracownicy. Ale sprzedając zarabiam jednak "na czarno". Jak odpowiadający widzi tę sytuację?

Odpowiedź:

Moim zdaniem nie ma tu grzechu. Zbyt wiele zachodu kosztowałoby załatwianie w tym względzie jakichkolwiek formalności. I pewnie kłopotów.

J.