Magdalena P. 19.07.2017 11:13

Szczęść Boże.

Często idąc przez miasto napotykam na chleb porozrzucany na chodniku. Nie wiem jak się w takiej sytuacji zachować. Oczywiście należy szanować chleb, ale czy mam obowiązek sprzątać to, co nie jest moją winą? Wczoraj, wracając akurat ze Spowiedzi napotkałam na chodniku (przy skwerku zieleni) porozrzucane kromki chleba i pojedyncze kawałki - łącznie było ich pewnie ze 30. Brzydzę się brudu i bakterii, więc nie chciałam podnosić ręką tych kawałków, bo mogły być brudne choćby z odchodów gołębi. Zaczęłam więc przesuwać butem te kawałki na trawę. Potem zorientowałam się, że takie traktowanie chleba butem, czy nawet kopanie może być niestosowne. Poszłam więc do apteki po rękawiczki, ale bardzo wstydziłam się ubierać w środku lata rękawiczkę i zbierać kawałki chleba, bo wiadomo, że obok przechodzili ludzie (dodam, że jest to Kraków, gdzie ciężko o to, aby nikt nie przechodził). Kilka kawałków zebrałam w rękawiczce czekając na chwile, gdzie było dość spokojnie. No ale wstyd chyba był silniejszy ode mnie i zdjęłam rękawiczkę (zwłaszcza, że na ławce nieopodal ktoś usiadł). Powróciłam do sposobu przesuwania chleba nogą, tym razem robiłam to powoli i z szacunkiem. W ten sposób sprzątnęłam chleb na trawnik. Cała "akcja" i czekanie na momenty, gdzie nikt nie przechodził zajęła mi mnóstwo czasu. Ale co by było gdybym na przykład spieszyła się na egzamin i nie miała czasu sprzątać kilkudziesięciu porozrzucanych kawałków chleba, leżących pod nogami?? Czy można to rozpatrywać w kategoriach grzechu? Jestem skrupulantką i będąc akurat po spowiedzi naszły mnie wątpliwości - czy postąpiłam właściwie, czy przesuwanie nogą chleba, a może nawet KOPANIE (oczywiście bez chęci znieważenia, tylko z chęcią szybszego przetransportowania chleba na trawę) może być grzechem? Czy mogę teraz iść do Komunii? Jak zachować się kolejnym razem?

Miałam nawet wątpliwość czy takie przesuwanie chleba na trawnik jest dobre - bo wiadomo, że często ludzie wyprowadzają tam swoje psy, które się załatwiają - a obok ma leżeć chleb...

Bardzo proszę o odpowiedź, bo takie sytuacje nie są jednorazowe....

Odpowiedź:

Na pewno nie jest grzechem to, że nie podnosisz leżącego na ziemi chleba. Podobnie jak to, że nie sprzątasz każdego brudu, który zobaczysz na chodniku. Tym bardziej nie jest grzechem to, że chcąc uszanować chleb noga chciałaś przesunąć go na chodnik. 

Grzechem może być tylko to, co jest zawinionym przez człowieka złem. W tym wypadku przez Ciebie. Wyrzucony na ziemię chleb, pomijając już ocenę, czy to naprawę wielkie zło, nie to nie Twoja wina. Nie masz moralnego obowiązku naprawiania wszelkiego zła, jakie czynią inni. I tak nie dałabyś rady. 

J.