asia 13.02.2014 14:14

Witam

jestem na pierwszym roku studiów, do tej pory obracałam się w bardzo porządnym towarzystwie, moi znajomi byli wierzący, nawet bardzo, dużo rozmawialiśmy o Bogu itd, i to też mnie umacniało w wierze, i w tym, że to co robię i co myślę jest w porządku. Od kiedy poszłam na studia, nie mogę "znaleźć sobie miejsca", spotykam bardzo różnych ludzi, o skrajnych poglądach, tych chodzących do Kościoła kilka razy w tygodniu (należę do wspólnoty), oraz tych niechodzących wcale, a ja nie potrafię się w tym odnaleźć; w żadnym miejscu nie czuje się "u siebie", nie potrafię się określić do którego towarzystwa bardziej pasuję, w jednym momencie wydaje mi się, że wszystko biorę za bardzo na serio, nie umiem się bawić, napić, tolerować przekleństw, mieć dystans do studenckiego trybu życia. a w drugim, że coś robię nie w porządku, może nie zgodnie z moim sumieniem...
Nie pomaga mi w tym zachowanie mojego przyjaciela jeszcze z liceum, który przedtem bardzo zbliżał mnie do Boga (rozmowy, modlitwy, z każdym problemem, nawet takim jak ten, mogłam się do niego zwrócić), a teraz bardzo dużo się u niego zmieniło, nabrał "dystansu" do życia, do Kościoła zresztą też, i trochę też ze względu na to, ze nie chcę z nim tracić kontaktu chodzę z nim na imprezy i zażywam tego bardziej imprezowego życia

jak mam poznać gdzie jest moje miejsce? czy nadal powinnam utrzymywać przyjaźń? czy powinnam brać tak wszystko na serio, czy po prostu robić to co w danej chwili uważam za słuszne?

pozdrawiam

Odpowiedź:

 W gruncie rzeczy pytasz, czy powinnaś sobie Pana Boga odpuścić. I co CI mam odpowiedzieć? Chyba najlepiej przypominając scenę po po rozmnożeniu chleba, gdy niektórzy uczniowie Jezusa odchodzą od  Niego (J 6, 67-69)

"Rzekł więc Jezus do Dwunastu: «Czyż i wy chcecie odejść?» Odpowiedział Mu Szymon Piotr: «Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga".

Przecież wiesz, bo już zakosztowałaś, że prawdziwe życie jest tylko w Jezusie...

J.

 

 

Pytania z dnia...

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 1 2 3

Reklama

Reklama