Gość 17.02.2013 13:06

Mój problem przedstawia się następująco. Rodzie mają problem z sąsiadką, która pisze na nich donosy, notabene są one kłamliwe, ale mają przez to sporo problemów. Chcą jej się odwdzięczyć także donosem, jednak zgodnym z prawdą. Kazali mi to napisać, gdyż ich umiejętności komputerowe nie są najlepsze. Ja nie chcę tego robić. Ale w takim razie co dalej, jak się od tego wymigać? Czy donosicielstwo jest grzechem? Anna, 18lat.

Odpowiedź:

Odpowiadającemu dość trudno taki dylemat rozwikłać. Pisanie donosów, gdy chodzi o jakieś prawdziwe uchybienia trudno w każdym wypadku uznać za grzech. Zwłaszcza gdyby chodziło o zaradzenie jakiemuś złu - np. biciu żony i dzieci przez męża, molestowaniu nieletnich itd. Gdy chodzi o zwykłe złamanie jakiegoś przepisu pisanie donosów wydaje się niepotrzebne. Jeśli jednak chodzi o to, by powstrzymać falę nieprzyjemności jakie macie ze strony sąsiadki, to takie działanie może nie jest eleganckie, ale też trudno je uznać za jakieś wielkie zło. To próba obronienia się, dania nauczki. Pytanie tylko czy to nie przyniesie więcej zła niż dobra...

J.