polita 23.03.2008 15:45

Mam pytanie , ponieważ pewna sprawa mnie nurtuje od jakiegoś czasu. My katolicy , wierzymy że w chwili śmierci rozstajemy się z tym marnym ciałem. Nasza dusza jest juz gdzie indziej . Dlaczego więc tak ważny jest pogrzeb? Rozumiem ze to jest pożegnanie i msza za duszę ale chodzi mi o głebszy sens. czy śmierć to nie jest pożegnanie?

Nastepna sprawa to to iz słyszaąłam że w bardziej egzotycznych krajach ludzie na pogzebach śpiewaja i tańczą , ubrani na biało. Czy ten sposób żegnania bliskich nie świadczy o ich wiekszej wierze? oni wierzą że śmierć to tak naprawdę początek....[mam na mysli chrześcijan]

Mam jeszcze jedno pytanko , jeśli chodzi o żałobę [mam na mysli noszenie czarnych ubrań]. Ja uważam iz ona nie ma sensu ponieważ żałoba jeśli jest to powinna byc w sercu a nie na zewnątrz. Co sądzi o tym odpowiadający?
dziękuję z góry za odpowiedz
proszę o niepodawanie mojego maila

Odpowiedź:

1. Czy pogrzeb rzeczywiście jest taki ważny? Przede wszystkim chodzi w nim o pogrzebanie ze czcią ludzkiego ciała, by się gdzieś nie walało. Takie podejście do ludzkiego ciała jest chyba obecne we wszystkich kulturach. Inne są sposoby grzebania, ale sens jest podobny.

Po drugie, chodzi o modlitwę za zmarłego. Gdy człowiek ginie gdzieś, gdzie nie ma księdza, też jest grzebany, a jego bliscy się modlą. Podobnie jest podczas pogrzebu z księdzem. Odprawia sie za zmarłego Mszę i wszyscy sie za niego modlą...

Po trzecie... W pogrzebie chodzi też o duchową pociechę dla bliskich zmarłego. Czasem (bo nie zawsze) czują się śmiercią dotknięci, bywają zrozpaczeni. Wspólna modlitwa jest okazaniem im solidarności...

Po czwarte... Pogrzeb bywa też ważny z innego względu. Przychodzą na niego ludzie czasem bardzo dalecy od Kościoła. Pamiętam pogrzeby pijaków, które gromadziły ich kolegów od kieliszka. Odświętnie ubranych, z pokorą stojących w kolejce do konfesjonału. Zupełnie inaczej zacząłem wtedy o nich myśleć. Dla nich to była okazja do zbliżenia się do Boga. Ale czasem jest gorzej Bliscy zmarłego nic sobie z Boga nie robią. Refleksja nad trumną zmarłego może im pomóc powrócić do Boga...

Czy w świetle tego pogrzeb jest rzeczywiście taki ważny? I tak i nie. Ma swoje znaczenie. Ale gdyby dokonywał sie w cichości, z paroma bliskimi, też miałby swój sens. Z Bożej perspektywy ma chyba przede wszystkie znaczenie dla bliskich zmarłego, jest dla nich okazja do praktykowania jednego z uczynków miłosierdzia, a dla niego samego (zmarłego) o tyle, ze ktoś za niego się modli.... Tak to chyba widzę...

2. Z owym kolorem jest pewien problem. W tych innych kulturach biel bywa oznaką żałoby jak u nas czerń... Ale masz rację. Pogrzeb nie powinien być czymś bardzo smutnym. To tylko czasowe rozstanie. Wierzymy, ze naszego bliskiego spotkamy kiedyś w w niebie. Stąd coraz częściej - zwłaszcza chyba na pogrzebach kapłanów - nie ma czarnego czy fioletowego koloru. Jest właśnie biały. Bo oto ktoś - jak mamy nadzieję - osiągnął niebo...

3. Kościół nie reguluje kwestii żałoby. A wiec także kwestii noszenia czarnego stroju po śmierci kogoś bliskiego. Pozostawia wszystko wyczuciu jego bliskich. To raczej zwyczaje panujące w danym środowisku wymuszają takie czy inne praktyki. Wierzący powinni się przede wszystkim za zmarłego modlić. Reszta jest mniej istotna. Czasem może być nawet jakimś wyrazem niewiary w zmartwychwstanie...

J.
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg