Jerzy 01.02.2005 12:55

Dlaczego katecheci na lekcjach religii mówią dzieciom że narodziny, życie Jezusa zostało zapowiedziane wiele lat z wyprzedzeniem przez proroków. Preczytałem z ciekawości księgi prorockie Starego Testamentu i bardzo się rozczarowałem. Poza tym że księgi są strasznie nudne (zanudzają czytelnika niewolą babilońską) to i chaotyczne. W przeciwieństwie do ksiąg NT (które mówią o Jezusie) mówią o wszystkim i o niczym. A twierdzenie że oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy nie mogą być argumentem że prorok zapowiedział że narodzi się Jezus. Przecież te słowa (podbnie jak inne „przepowiednie” z pozostałych ksiąg o księdze Izajasza nie wspominając) można przypisać jakiejś innej postaci biblijnej czy też historycznej. Nie wiem jak można tu twierdzić że dotyczą one Jezusa tym bardziej że dalej Biblia mówi o usunięciu rydwanów z Efraima i o koniach z Jeruzalem. Tak więc dlaczego? Według mnie nikt nie przepowiedział narodzin, życia i zmartwychwstania Jezusa. A wyrywać pojedynczych słów i zdań z Biblii nie wolno robić. Bo dobrze takie słowa można „podciągnąć” pod niejednego świętego, jakiegoś króla czy też innego władcę.

Odpowiedź:

Prorocy zajmowali sie nie tylko przepowiadaniem przyjścia Mesjasza. Ale wśród wielu ich proroctw znaleźć można i takie, które wybitnie do postaci Jezusa pasują. Oczywiście nigdzie nie są to wypowiedzi opisujące dokładnie ziemskie życie Jezusa, ale trudno sie dopatrzyć sie w nich tych analogii. Często dopiero patrząc z perspektywy Nowego Testamentu potrafimy te zapowiedzi odczytać.

Na przykład tekst Iz 8, 23-9, 6, nawiązujący do wojny Izraela z Judą i związanym z tym upokorzeniem (zdobyciem i spustoszeniem) państwa północnego (Izraela) przez Asyryjczyków. Dotyczy on Galilei, w której Jezus głosił poźniej Dobrą Nowinę.

"W dawniejszych czasach upokorzył [Pan] krainę Zabulona i krainę Neftalego, za to w przyszłości chwałą okryje drogę do morza, wiodącą przez Jordan, krainę pogańską.
Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło. Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele. Rozradowali się przed Tobą, jak się radują we żniwa, jak się weselą przy podziale łupu. Bo złamałeś jego ciężkie jarzmo i drążek na jego ramieniu, pręt jego ciemięzcy jak w dniu porażki Madianitów. Bo każdy but pieszego żołnierza, każdy płaszcz zbroczony krwią, pójdą na spalenie, na pastwę ognia. Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju. Wielkie będzie Jego panowanie w pokoju bez granic na tronie Dawida i nad Jego królestwem, które On utwierdzi i umocni prawem i sprawiedliwością, odtąd i na wieki. Zazdrosna miłość Pana Zastępów tego dokona.

A coż owiedzieć o Pieśniach Sługi Jahwe? Przytoczmy tylko jedną z nich (Iz 53, 1-12)

Któż uwierzy temu, cośmy usłyszeli? na kimże się ramię Pańskie objawiło?
On wyrósł przed nami jak młode drzewo i jakby korzeń z wyschniętej ziemi. Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści, a myśmy Go za skazańca uznali, chłostanego przez Boga i zdeptanego. Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich. Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich. Po udręce i sądzie został usunięty; a kto się przejmuje Jego losem? Tak! Zgładzono Go z krainy żyjących; za grzechy mego ludu został zbity na śmierć. Grób Mu wyznaczono między bezbożnymi, i w śmierci swej był [na równi] z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało. Spodobało się Panu zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli On wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pańska spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy, ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie. Dlatego w nagrodę przydzielę Mu tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz, za to, że Siebie na śmierć ofiarował i policzony został pomiędzy przestępców. A On poniósł grzechy wielu, i oręduje za przestępcami.

J.