Maciej 16.08.2017 21:26

Witajcie, to znów ja...

Znów byłem u spowiedzi, znów mam wątpliwości. Postaram się krótko i na temat.

W internecie oglądałem pewien film. Od razu uprzedzam - z nieczystością nie miał NIC wspólnego. W pewnej chwili padło słowo, którego znaczenie na pozór jest zupełnie normalne. Jednak mi skojarzyło się z czymś innym...wyjątkowo nieporządnym. Żadnych nieczystych obrazów (dobrowolnych), nic takiego. Po prostu przyszło mi do głowy takie skojarzenie. Taki podtekst. Inne znaczenie. Co teraz? Nie chcę iść znów do spowiedzi, komunia "nie taka, jak trzeba" to ostateczność, której wolę uniknąć - moi rodzice są wierzący (nie ortodoksyjnie, ale dość mocno) i chcę uniknąć "przesłuchania" "A czemu nie idziesz do komunii?"

Pozdrawiam i z Bogiem

Odpowiedź:

Nie wiem czy sto razy, ale pewnie coś koło tego tłumaczyłem tu, że niechciane myśli nie są grzechem. Powstające w głowie skojarzenie zapewne taką niechcianą myślą właśnie jest. Bo żeby myśl stała się grzechem, musiałby się nad taką myślą z upodobaniem zatrzymać, pielęgnować ją, rozpamiętywać itd. No i żeby być grzechem, to oczywiście taka niechciana myśl musiałaby jeszcze dotyczyć czegoś, co może być grzeszeniem myślą.

J.