Gość,, 09.02.2016 20:01

Dzień dobry.
Gdy byłam stosunkowo małym dzieckiem około 11/12 lat miałam problemy ze skrupółami. Naskladałam wtedy Bogu różnych, obietnic, przysiąg bardzo głupich i naprawdę nie potrzebnych. Połowy z nich nawet nie pamiętam, niektóre zachowały mi się w pamięci.
Chodziłam z tym do spowiedzi, aby spiwiednik mnie z nich zwolnił, jednakże jestem osobą nieśmiałą, mówiłam cicho i ksiądz nic nie odpowiedział(jak myslę nieuslyszal lub nie zrozumial o co mi chodzi) . Poszlam drugi raz do innego spowiednika, powiedzial że mnie zwolni, ale innym razem bo teraz musi odprawic Mszę. Nie wiedział nic o moim obietnicach, przysięgach tylko udzielil rozgrzeszenia. Nie poszlam wiecej do tego księdza, gdzyż wybrslam innegos powiednika. Bylam z ta sprawa wiel razy ale tylko ten zareagowal(dopytywal sie duzo i sluchal). Teraz zmienil parafie. Prosilam Boga sama aby mi odpuscil to. Czy moge sie z tego zwolnic sama przez modlitwe albo po porstu dac sobie z tym spokoj i zapomniec o tym? Będę bardzo wdzięczna za pomoc, nie chce aby to mnie męczyło.

Odpowiedź:

Chyba czegoś tu nie rozumiem. Wydaje mi się, że ksiądz, który Cię słuchał chyba jakoś w końcu zareagował, nie tak? Wiedząc, ze chodzi o zwolnienie z obietnic nijak nie zareagował? Nie bardzo wydaje mi się to możliwe....

J.