Gośćopiekle 11.02.2014 21:56

Z przypowieści o Łazarzu i bogaczu wynika z tego, że przed Zmartwychwstaniem Pana Jezusa sprawiedliwi i tak w piekłach nie cierpieli, a nawet otrzymywali coś w rodzaju nagrody (spokój). Od czego w takim razie Pan Jezus nas zbawił, skoro nie od wiecznych mąk?

Odpowiedź:

Przypowieść o Bogaczu i Łazarzu jest... przypowieścią. Ostrożnie podchodziłbym do niej w kwestii tego jak wygląda życie po śmierci. Jej cel jest inny. Pokazanie Bożej sprawiedliwości, która wynagradza maluczkich, a poniża wielkich. Szczegóły dotyczące tego przyszłego życia są w niej drugorzędne...

Warto jednak pamiętać, że o życiu po śmierci możemy mówić niejako w dwóch przedziałach czasowych: do Chrystusa i po Chrystusie. Po Chrystusie wiadomo: niebo (ewentualnie poprzedzone czyśćcem) albo piekło. Przed Chrystusem dostęp do nieba był zamknięty. Dusze sprawiedliwych, którzy czekali na otwarcie raju czekały w tzw raju sprawiedliwych, zwanym też otchłanią, szeolem albo piekłami (nie piekłem). Dopiero śmierć i zmartwychwstanie Jezusa otwarło bramy życia wiecznego....

Warto dodać jeszcze jedno: dla Boga czas nie istnieje, więc czy coś dzieje się przed Chrystusem czy po nim może z perspektywy wieczności nie mieć znaczenia. Ważne, ze Chrystus był, że swoją śmiercią i zmartwychwstaniem otworzył niebo...

J.