Gość 19.02.2013 14:21

Szczęść Boże, mam kilka pytań, ale postaram się ograniczyć tylko do tych najistotniejszych dla mnie:
1) Pan odpowiadający czesto powołuje się na Pawła VI jeśli chodzi o etykę seksulaną, omija zaś milczeniem Jego stosunek do komunizmu, a zwłaszcza tego, iż katolicy będący komunistami mogą przyjmować Komunię św. oraz brać udział w obrządkach katolickich. Czy ja jako komunistka i katoliczka, mogę określać siebie tymi dwoma przymiotnikami, skoro zachowuję Boże przykazania, a nawet naukę Pawła VI jeśli chodzi o przekazywanie życia i współżycie między małżonkami, a na płaszczyźnie politycznej jestem komunistką? Chodzi mi głównie o to, czy mogę bez konfliktu sumienia przyjmować Komunię św. O konkretną odpowiedź na to konkretnie pytanie, proszę.

2) Jak długo mogę przyjmować Komunię, skoro nie popełniam grzechów ciężkich? I czy ewentualnie mogę przyjmować ją latami nie będąc u Spowiedzi? A jeśli jest nakaz, że przynajmniej raz w roku się spowiadać, to co mam wyznawać na tej spowiedzi, jeśli nie popełniam grzechów ciężkich? Pytam, bo przecież tzw. lekkie są odpuszczane przez samo uczestnictwo na Eucharystii i podobno nie trzeba o nich wspominać...

3) Przedsięwzięcłam kilka wyrzeczeń wielkopostnych, które są dla mnie bardzo uciążliwe, pragnę ofiarować je w pewnej bardzo ważnej dla mnie intencji, od której będzie zależało moje dalsze życie. Towarzyszy mi jednak nieustanna obawa, że moje modlitwy, wyrzeczenia na nic się zdadzą i nie zostanę wysłuchana. O czym to będzie świadczyło? Przecież jest powiedziane, że o cokolwiek z wiarą na modlitwie prosić będziecie, będzie wam to dane (otrzymacie). A zatem, jeśli Bóg mnie nie wysłucha, czego to może dowodzić? Jak modlić się skutecznie, aby być wysłuchanym? Wiem, że potrzeba cierpliwości, ale moja intencja może się spełnic w konkretnym dniu, lecz jeśli tak się nie stanie, jak zachować wiarę, jak wierzyć, że Bóg istnieje, skoro od tylu lat modlę się do Niego i nie otrzymuję tego, czego takk bardzo pragnę?

Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedzi

Odpowiedź:

1. Konkretnie? To nie rozumiem jak można kochać Boga i jednocześnie z Nim walczyć. Bo w ideę komunizmu jest też przecież włączony ateizm, nie tak? Nie jest też tak, że komunizm popiera działania sprzeczne z prawem Bożym, jak choćby gloryfikowanie walki klas i rozgrzeszanie ze zbrodni w jej imię popełnionych?

2. Raz do roku spowiadać się trzeba. Przychodzi się wtedy do spowiedzi i wyznaje, że nie popełniło się żadnego grzechu ciężkiego, ale wymienia się te najpoważniejsze grzechy lekkie. Także te zgładzone komunią, szczerym żalem, modlitwą. Bo sakrament pokuty nie jest tylko dla zmazania grzechów, ale i dla umocnienia w dobrym...

3. Hm... Co znaczy skuteczna modlitwa? Człowiekowi zazwyczaj się wydaje, że modlitwa jest skuteczna wtedy, gdy {an Bóg zrobi tak, jak Go o to prosiliśmy. Tymczasem Bóg może widzieć, ze nasz prośba jest krótkowzroczna, nie dostrzega zagrożenia, jakie jej wysłuchanie niesie. Ot...

Kiedyś, jeszcze jako dziecko,  bardzo Boga w pewnej sprawie prosiłem. Stał się cud. Wydarzyło się coś, co po ludzku rzecz biorąc wydarzyć się nie powinno. Minęły lata. Zacząłem zauważać, że ten cud sprzed lat bardzo źle wpłynął na niektórych ludzi. Zamiast solidnie pracować, zaczęli się obijać. Bo przecież przedtem i bez pracy się udało. Dziś wydaje mi się, że tamta moja prośba nie była zbyt mądra. Ale cóż.... Bóg wysłuchał...

Nie wiem o co prosisz, ale w Twoim wypadku może być podobnie. Skuteczna modlitwa to taka, dzięki której pomnaża się dobro. Nawet jeśli nie stanie się tak, jakbyśmy chcieli...