Kokosanka 01.07.2026 20:43
Byłam dzisiaj świadkiem w autobusie takiej sytuacji, a właściwe ofiarą. Usiedli obok mnie chłopcy w wieku ok 13 lat może 14.
Zaczęło się od pytania, dlaczego na nich patrzę, a ja tylko spojrzałam. Mam prawo. I używali wulgarnego słownictwa, pytali się czy znam kolegów z ich paczki. Opowiadali historie wyssane z palca, bo nie wierzyłam ani w jedną z nich. O więzieniu, o śmierci, strasznie ponure tematy. Ja nie wiedziałam jak się zachować co na to odpowiedzieć. Więc milczałam jak głaz. Co zronic by nie było to uznane za przyzwolenie na ich grzech? W riposty nie zamierzam iść, bo to nie po chrześcijańsku, wiem, że na pewno nie odgryzać się im, może to i dobrze, że nie weszłam w dyskusje?
Dodam, że mam 22 lata.
Co by Odpowiadający zrobił, gdyby ktoś go zaczepiał w taki sposób? I najbardziej mnie denerwuje, że ludzie tak zaczepnie mówią, czemu ja się patrzę, mimo że mój wzrok nie jest ani trochę nachalny?
I co mogło kierować, że tacy młodzi ludzie wybrali akurat mnie do popisywania się? Przykro mi jak się wobec mnie zachowali. I jak jeden poszedł to jeden z paczki mówił, że za niego przeprasza niby, że tamten był upośledzony i miał autyzm 3 stopnia. A z chorób się nie żartuje.
I ja myślę, że wiek 13 14 lat zobowiązuje.
I jak zareagować jeżeli autorem złego zachowania jest dziecko?
Bo z dorosłym bym inaczej poradziła.
Nie jestem w stanie udzielić sensownej rady. Nie mam gotowej recepty, jak reagować na tego rodzaju zachowanie. Sam najpewniej odpowiedziałbym coś w tylu, że patrzę, bo od tego mam oczy. A potem bym odwrócił głowę i ich ignorował.
J.