Gośćd 01.07.2026 10:22
1.Czy zabranie rośliny z rezerwatu podczas wycieczki (np. zbieranie kwiatów polnych, grzybów lub owocow leśnych) jest grzechem? Bądź zbieranie grzybów po lasach gdzie pewnie części z nich należą do prywatnych osób i naleza do kogoś.
2.Czy celowe zaniedbywanie snu, np. siedzenie do późna na telefonie i przez to niewyspanie się rano, może być grzechem ciężkim?
3.Czy jeśli oglądam film, serial albo materiał influencera, w którym lekkomyślnie używane jest imię Boże lub imiona świętych, i nie przerywam oglądania ani nie wyłączam materiału, to czy jest to wtedy dla mnie grzechem? Czy można tu mówić o grzechu cudzym lub współudziale w cudzym grzechu?
A w sytuacji gdy blizni podczas rozmowy tak robi a ja nie zwrócę mu uwagi?
1. W rezerwacie na pewno nie powinno się niczego zrywać. Wielkość grzechu zależeć będzie oczywiście od tego, co konkretnie się robiło. Zerwanie trzech jagódek czy jednego grzyba trudno uznać za grzech. Bo szkoda minimalna...
A co do prywatnych lasów... Jeśli las nie jest nijak oznaczony jako prywatny, trudno domagać się od człowieka, by to wiedział. Generalnie nie widziałbym problemu.
2. Hm. Nie uznałbym długiego siedzenia przy komputerze czy przeglądania czegoś w telefonie za celowe zaniedbywanie snu. Mielibyśmy z nim do czynienia, gdyby człowiek celowo kładł się późno spać, by być niewyspanym, by podupaść na zdrowiu. W przypadku o którym piszesz celem nie jest zaszkodzenie sobie na zdrowiu, a ciekawość. A problemem nieumiejętność jej pohamowania...
Ciężar grzechu zawsze zależeć będzie w pierwszym rzędzie od wielkości zła, krzywdy, którą się - w tym wypadku sobie - wyrządza. Potem od świadomości oraz dobrowolności działania. O ciężkiej materii takiego grzechu można by więc mówić, gdyby to niewyspanie prowadziło do ewidentnych, poważnych szkód. Zdarzały się ponoć przypadku, że ktoś "zagrał się" na komputerze na śmierć. Ale w takich przypadkach wątpliwe jest, czy człowiek działał w pełni świadom szkodliwości tego co robi. No i takie działanie, nałogowe, zapewne nie jest też działaniem do końca dobrowolnym...
Czyli generalnie poświęcanie zbyt dużo czasu na przeglądanie w smartfonie różnych treści nie będzie grzechem, a już na pewno nie ciężkim.
3. Nie ma potrzeby reagowania alergicznie. To znaczy słyszę - natychmiast przerywam oglądanie. Gdy ktoś często nadużywa imion Boga czy świętych warto jednak się zastanowić, czy warto coś takiego oglądać.
W rozmowie - podobnie. Bez alergii. Ale gdy ktoś często tak robi, to warto zwrócić uwagę jakimś żartem. Ot, ktoś woła Boga czy świętego, a ty mówisz "słucham".
J.