Gość3 21.11.2011 15:35

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!


Proszę ukryć pytanie.
(...)

Proszę bardzo o pomoc. Pozdrawiam. Z Bogiem.

Odpowiedź:

Niechciane myśli nie są grzechem. Bo grzechem może być tylko to, na co jest zgoda woli człowieka. A u ciebie takiej zgody nie ma. Z myślami o tyle problem, że rozgrywają się w głowie człowieka i może się wydawać, ze w takim razie człowiek za nie odpowiada. Ale to jak z burczeniem w brzuchu: nic nie zrobisz, żeby nie zaburczało.

Dobrze robi, jeśli w chwili pojawienia się takich myśli zaczynasz się modlić. Ale przede wszystkim nie panikuj. Od strony psychologii patrząc, te myśli będą się pojawiały tym częściej, ima bardziej będziesz się ich bał. Spokojnie je od siebie odsuwaj. Właśnie ta modlitwą. I nie bój się, że jeśli nie zdążysz się z jakiegoś powodu pomodlić, czy niezbyt szybko te myśli odsuniesz, to zaraz będzie grzech. Ty tych myśli nie chcesz, jakoś z nimi walczysz, więc nie ma mowy o grzechu. To najyżej pewna pokusa, a może tylko udręczenie... Tak to bywa, jak człowiek pewny siebie zbytnio się diabłem interesuje...

J.