Gość 03.11.2011 00:28

Dobry wieczór,

chciałabym zapytać, dlaczego Kościół jest tak niekonsekwentny jeśli chodzi o używki? Dlaczego toleruje papierosy w nieskończenie dużych ilościach, a narkotyków nawet w małych dawkach w ogóle nie?
Dlaczego księża mogą palić do woli i dlaczego szkodzenie swemu zdrowiu poprzez tytoń nie jest uznane za grzech, zaś używanie narkotyków, dla własnego użyttku, gdy nikomu innemu prócz samemu sobie, się nie szkodzi jest grzechem???

Odpowiedź:

Pomijając już pytanie, czy narkotyk można nazwać używką trzeba zauważyć, że używka używce nierówna. Tak jak stwierdzenie "alkohol szkodzi" można bardzo różnie rozumieć. Wiadomo, alkohol etylowy niczym dobrym nie jest. Nadużywany prowadzi do opłakanych skutków. W odniesieniu do alkoholu metylowego stwierdzenie "alkohol" szkodzi nabiera jednak zupełnie innego znaczenia. Znacznie bardziej złowieszczego...

Jaka jest różnica między narkotykami a papierosami? Narkotyki zmieniają ludzkie zachowanie. Pomijając nawet te, które powodują różne zwidy, człowiek po narkotykach zachowuje się inaczej. Nawet jeśli to jest "tylko" marihuana. Po papierosie człowiek cały czas jest sobą. Człowiek od niego nie robi się ani bardziej agresywny, ani nie zaczyna mu się plątać język, ani nie zaczyna szumieć w głowie. I to jest właśnie ta zasadnicza różnica...

J.