marika 05.02.2010 20:39

witam,mam takie pytanka..

1.kiedys masturbowałam się i wyspowiadałam sie z grzechu nieczystosci.niedawno pomyslalam sobie ze przeciez rowniez robilam to w dzien Bozy czyli niedziele (pamietaj aby dzien swiety swiecic)i powiedzialam rowniez na spowiedzi ze nie czcilam dnia swietego.ksiadz zapytal dlaczego odpowiedzialam mu ze chodzilam do kosciola ale nie poswiecalam Bogu tego dnia np.sie nie modlilam.czy musialam to zrobic? czy jesli wyspowiadalam sie z tej nieczystosci to juz nie musialam z tego dnia swietego?

2.czy jesli pracuje w niedziele taka mam prace zawodowa to musze sie z tego spowiadac?jednak moje czynnosci wykonywane w pracy sa lekkie .pracuje 4 lata ,a z praca jest ciezko.i czy jesli nie pojde przez prace do kosciola moge isc za to w innym dniu zastepczo?

3. .czy jesli dopuszczam to iz moze istniec reinkarnacja jest ciezkim grzechem przeciw Duchowi Świetemu? czy musze sie wyspowiadac ze byc moze to dopuszczam ze moze tak byc?

Odpowiedź:

1. Jeśli "nie czciłam dnia świętego" nie oznaczało pracy w niedzielę, to nie trzeba było niczego więcej wyjaśniać. To, że grzech nieczysty popełniło się a niedzielę też nie jest okolicznością, o której by trzeba było mówić w konfesjonale...

2. Podejmowanie w niedzielę pracy, którą wykonać trzeba (prace służebne) nie jest grzechem. Jest nim podejmowanie w niedzielę niepotrzebnych prac. Waga grzechu będzie jednak zależała od konkretnych okoliczności. Obawa, ze zostanie się zwolnionym jest istotnym powodem usprawiedliwiającym prace w niedzielę. Faktem jest, że można też myśleć o zmianie pracy. Ale takie sprawy lepiej omawiać ze spowiednikiem. Nie znając szczegółów można tylko teoretyzować.

3. Najlepiej wyjaśnić to ze spowiednikiem. Wątpliwości w wierze nie są grzechem. Natomiast utrzymywanie czegoś wbrew stanowisku Kościoła już grzechem będzie. Ale trudno powiedzieć, jak to jest w wypadku "dopuszczenia myśli".

J.