elwira 04.02.2010 12:23

moje pytanie dotyczy sytuacji mojej kuzynki, która jest w ciąży, wykryto u niej nowotwór. teraz stoi przed wyborem - własne życie, czyli przyjmowanie chemioterapii czy życie dziecka - odmówienie brania chemioterapii i czekanie aż 6 miesięcy do rozwiązania które z pewnością będzie dla niej zabójcze. ja doradzam jej życie, przecież ma dwójkę innych dzieci, których nie może osierocić, po za tym dziecko zawsze może mieć następne, a gdy zrezygnuje z swojego życia w imię nienarodzonego dziecka, ucierpią na tym wtedy trójka dzieci, które w dodatku musiałaby wychowywać babcia, gdyż ojciec zostawił rodzinę. czy dokonanie w tym wypadku aborcji, do której namawiają lekarze by ratować jej życie jest grzechem ? proszę o odpowiedź. dziękuję i pozdrawiam

Odpowiedź:

Moralnie dopuszczalnym jest podjęcie takich działań, które mają ratować życie matki, a jako niechciany skutek uboczny spowodują śmierć dziecka. Aborcja wprost, dla siebie samej, raczej nie wchodzi w rachubę...

O konkretach proszę jednak rozmawiać z duszpasterzem. Np. kapelanem w szpitalu. Każda sytuacja jest ciut inna....

J.