Monika 03.01.2010 00:26

Szczęść Boże.
Moje pytanie dotyczy wspólnego mieszkania przed ślubem. Studiuję w innym mieście, gdzie mój narzeczony dostał pracę. Ja mieszkałam w wynajmowanym mieszkaniu, a on tam gdzie się dało, np.akademik. Gdy rodzice kupili mi duże mieszkanie, postanowiłam żeby on się wprowadził, gdyż nie chciałam dzielić mieszkania z kimś kogo wogóle nie znam (a my znamy się od 6 lat) a do tego on miał kłopoty mieszaniowe, mieszka z nami jeszcze kuzyn. Nie zdawałam sobie sprawy że takie mieszkanie razem jest grzechem ciężkim i nie dostanę z niego rozgrzeszenia, chociaż bardzo żałuję swojej decyzji, i gdybym o tym wiedziała nie zaproponowałam bym takiego rozwiązania, ale przecież nie wyrzucę teraz mojego narzeczonego na bruk. Nie przystępuję do Komunii Św., ale bardzo bym chciała, gdyż do tej pory byłam gorliwą katoliczką i prawie zawsze byłam u Komunii Św., a teraz ten grzech. Na wakacje wyjeżdżam zawsze do rodziców na całe 3 miesiące i wtedy nie będę mieszkała z narzeczonym- stąd moje pytanie czy otrzymam w tym okresie rozgrzeszenie, czy dopiero za 1,5 roku przed ślubem?

Odpowiedź:

Proszę porozmawiać na ten temat ze spowiednikiem. Odpowiadający nie zdecyduje za niego. Ale może, skoro i tak mieszkacie razem, moglibyście wcześniej się pobrać?

J.