wierzący24 10.04.2009 17:53

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Wcześniej nie miałem wątpliwości, co do tego by szanować ludzkie życie od poczęcia. Teraz jednak takowe mnie naszły - a nawet gorzej - bo mam wątpliowości wogóle co do istnienia duszy... Dlatego proszę o pomoc. Otóż problem sprawia mi kilka rzeczy do których chciałbym by się odpowiadający odniósł.

1. Chyba każdy katolik zgodzi się, że w momencie poczęcia jeden zarodek otrzymuje jedną duszę - co się dzieje wówczas, gdy ten zarodek dzieli się na dwa - tak to przecież powstają bliźnięta jednojajowe...

2. Z tego, co wiem, to zwierzęta również mają duszę - z tym, że śmiertelną. Wiadomo do czego jest już zdolna inżynieria genetyczna... Często jest tak, że z embrionalnej komórki macierzystej w odpowiednich warunkach wytwarza się daną tkankę (zamiast całego organizmu). Mam rozumieć, że powstały embrion posiada duszę - ale gdy wykształca się z niego jakiś organ - to ta dusza zwierzęca ginie?

3. Słyszałem argument, że włączenie DNA jądrowego komórki somatycznej (np. skóry) do pozbawionej jądra komórkowego komórki jajowej (jak to zrobiono w przypadku sklonowania owcy Dolly) to nie to samo co zapłodnienie k. jajowej przez plemnik, a więc nie jest to niemoralne w przypadku stosowania ludzkich komórek. Ale moim zdaniem plemnik zawiera praktycznie prawie tylko same DNA - a więc uważam, że jest to prawie to samo co zapłodnienie i uważam za niedopuszczalne. Mimo to, że wykorzystanie tak uzyskanych komórek daje duże nadzieje na otrzymywanie organów, które nie będa odrzucane przez biorców. Czy odpowiadający się ze mną zgadza?

4. Mamy dwa rodzaje komórek macierzystych - embrionalne i somatyczne (np. komórki szpiku). W obu przypadkach możliwe jest rozwinięcie z nich dowolnej tkanki (w odpowiednich warunkach). Embrionalne uzyskane w wyniku zapłodnienia posiadają duszę natomiast somatyczne nie. Co wówczas, gdy uda się uzyskać takie warunki, które pozwolą na uzyskanie z somatycznych komórek macierzystych cały organizm? Czyżby wówczas uznano, że i te komórki posiadają duszę? Wiem, że jest to narazie gdybanie - ale inżynieria gentyczna bardzo szybko się rozwija i myślę, że w podanym przeze mnie przykładzie mogłoby być mocno podważone istnienie duszy od poczęcia...

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

Odpowiedź:

1. Pan Bóg wie od początku, że zarodek się podzieli. Dla Niego nie ma problemu...

2. Odpowiadający nie zna odpowiedzi na to pytanie.

3. Odpowiadający nie zgadza się na klonowanie ludzi.

4. Rzeczywiście, jest to gdybanie. Póki co jednak komórki nierozrodcze samodzielnie nie zamieniają się w ludzi. Trudno więc mówić, ze mają duszę. Można być może powiedzieć o daniu im duszy (zawsze przez Boga, akceptującego czasem nawet najgłupsze ludzie działanie), gdyby ktoś skłonił je do zachowania analogicznego do zapłodnionej komórki jajowej...

J.