Vann 08.04.2009 19:21

"Pismo Święte często powtarza nam, że homoseksualizm jest grzechem (Księga Rodzaju 19:1-13; Księga Powtórzonego Prawa 18:22; List św. Pawła do Rzymian 1:26-17; 1 List św. Pawła do Koryntian 6:9). List do Rzymian 1:26-27 naucza o homoseksualizmie, że jest on wynikiem odrzucenia Boga i nieposłuszeństwa wobec Niego. Kiedy człowiek wybiera grzech i niewiarę, Bóg daje mu najgorsze i najbardziej zdeprawowane grzechy, by pokazać, że życie bez Bożych prawd jest puste i bezsensowne."
Taka wypowiedz znalazlam na jednej z katockich stron, czy w zwiazku z tym mam rozumiec ze kazda osoba ktora ma takie sklonnosci zle zyla wczesniej i bez Boga, czy sklonnosci sa kara dla czlowieka jakas nauczka? a przeciez takie osoby wlasnie potrzebuja pomocy Boga by z tego wyjsc bo same sobie z tym nie potrafia radzić a Bóg jeszcze dodatkowo spuszcza je na same dno?

Odpowiedź:

U świętego Pawła chodzi nie o konkretnego człowieka, ale o ludzkość. Ludzkość odrzucając Boga coraz mocniej się deprawuje. Przestaje widzieć grzech... To w atmosferze przyzwolenia na grzech, grzechy poszczególnych ludzi stają się coraz większe. To trochę tak, jak lekceważąc problem jakim jest kradzież 5 zł sprawiamy, że za chwilę problemem może nie byc kradzież 500 złotych...

Inna rzecz, że praktyki homoseksualne mogą być w niektórych wypadkach wyrazem poszukiwania nowych wrażeń. W uwikłaniu w grzechy nieczyste ten problem jest znany. Najpierw wystarczają podniety niewielkie, z czasem trzeba coraz silniejszych, bo wszystko jako już znane, nudzi. Tak jest np. z pornografią, której amatorzy często szukają ciągle nowych wrażeń. Bo ile w końcu można obejrzec samych rozebranych pięknych pań? Czasem pisze się też, że np. fascynacja gwałtem rodzi się ze znudzenia innymi formami aktywności seksualnej...

J.


Tak na marginesie, ten cytat nie pochodzi ze strony katolickiej. Znajduje się na stronie jednej z wspólnot chrześcijańskich krytykujących katolicyzm.

sx