Asia 02.04.2008 23:11

Szczęść Boże
moje pytanie dotyczy tego co jest w mojej rodzinie, mam 25lat mieszkam z rodzicami martwie się o nich bo są co raz starsi a zmartwienie moje pogłębia mój tata, który od 3 lat pracuje w dwóch pracach, nie ma go w domu wychodzi o 6rano wraca o 15 zjada obiad i idzie do drugiej pracy z której przychodzi o 22 lub 23, ma emeryture ale jego życie chyba za bardzo pochłonęły pieniądze, choć tak naprawdę niewiele zarabia a traci życie, pali papierosy, nigdy nie ma wolnych weekendów, nie dba o zdrowie, prosimy go , rozmawiamy ale to nic nie daje. Nawet w te Święta Wielkiej Nocy nie spełnił mojej prośby, żeby iść na msze o 6, nie chciało mu się wstać mimo że na co dzień do pracy wstaje po 5..modle się za niego, proszę ale to nic nie daje co jeszcze mogę zrobić, czuje się taka bezradna..a może po prostu nie umiem się modlić, albo może nie ma ratunku dla mojego taty...smutno mi z tego powodu..

Odpowiedź:

Odpowiadającemu nic mądrego nie przychodzi do głowy. Módl się za niego i... kochaj go. Twoja miłość połączona z Bożą łaską na pewno w końcu pomogą mu zobaczyć i Boga i rodzinę...

J.