weronika 03.09.2007 00:12

Wiem juz,ze dopuszczanie sie rozwiazlosci (czyli:pocalunki ,pieszczoty, dotykanie sie, ktore prowadzi do podniecenia) jest grzechem, ALE nie rozumiem dlaczego pieszczoty i odrobina przyjemnosci jest grzechem. Przeciez poped sexualny wpisany jest w ludzka nature. Nie mam na mysli nieograniczonych, lubieznych czynow.
W moim wypadku jest tak,ze staram sie nie dopuszczac do takich sytuacji,ale one ciagle wracaja,nie potrafie ich wyeliminowac. W pewnym momecie chcialam zerwac z chlopakiem, bo te relacje uniemozliwialy mi przyjmowanie komunii sw. Ale ja go kocham i chce z nim zalozyc w przyszlosci rodzine. Najgorsze jest to,ze gdy jestem swiezo po spowiedzi pragnienia sie nasilaja.. gdy ulegniemy czuje sie okropnie, mijaja 2-3 tygodie w zupelnym porzadku, panujemy nad soba wowczas ide do spowiedzi mija kilka dni...

Odpowiedź: