AniA 06.03.2007 13:28

Witam,
wiem że sprawa zakochania się w księdzu była już poruszana .Przeczytałąm wszystkie odpowiedzi na ten temat, ale po krótce chce przedstawić mój scenariusz, niestety nie zakończony."Ten" ksiądz uczył mnie dwa lata temu, ale spotykam go co niedziele na Mszy. Tylko raz z nim rozmawiałam, ale strasznie mi się spodobało to co on mówił,pozatym On potrafi tak "zaczarować" wzrokiem że mogłabym patrzeć na niego cały dzień.
I teraz nie wiem, czy powinnam Mu o tym wszystkim powiedzieć czy nie. Jeżeli TAK to czy powiedzieć wprost czy napisać list. A jeżeli list to czy się podpisać i czy napisać swój adres, bo od razu mówie ze chyba nie mam na tyle odwagi żeby do Niego podejść i o czymkolwiek porozmawiać,nawet nie wiem o czym (chociaż bym bardzo chciała). Wiem że moge liczyć na Waszą pomoc, dlatego bardzo prosze, doradźcie mi bo długo tak nie wytrzymam...

Odpowiedź:

Jeśli odpowiadający coś może radzić, to lepiej nic temu księdzu nie mów. Właśnie dlatego, że go kochasz. Przecież nie chcesz, żeby z Twojego powodu miał rozterki, prawda? Nie chcesz, żeby zaczął przed Tobą uciekać, żeby nie wiedział jak się przy Tobie zachować. Jeśli go kochasz, takim jaki jest, pozwól mu dalej pracować dla wspólnoty wierzących, dla Kościoła....

J.