Nastolatek 03.03.2007 14:58

Mam nietypowe pytanie, dotyczące doświadczenia, które mnie ostatnio spotkało. Otóż:
Obiecałem rozwiązać dla kogoś kilka zadań z matematyki (moja ciocia przygotowuje się do matury i dostała je jako zadanie). Uświadomiłem sobie, że jest to oszustwo i podczas pierwszopiątkowej spowiedzi wyznałem to jako grzech, postanowiłem więcej nigdy tego nie robić (wzbudziłem mocne postanowienie poprawy). Jednak kiedy przyszedłem do domu pomyślałem, że skoro zobowiązałem się to dla mojej cioci zrobić, to powinienem to skończyć. Jak pomyślałem, tak zrobiłem i wysłałem jej zadania. Teraz następujące pytanie: czy spowiedź była ważna? Żałowałem za grzech, postanowiłem się z niego poprawić, ale lojalność wobec danego słowa nie pozwalała mi nie dokończyć tych zadań, tym bardziej, że następnego dnia upływał termin oddawania rozwiązań.

Odpowiedź:

Należało zapytać kapłana co zrobić z tym problemem, ponieważ niewątpliwie jest to problem. Wydaje mi się że powinieneś wytłumaczyć że robienie za ciocię zadań jest niewłaściwe ale powinieneś to zrobić delikatnie ale stanowczo. Jeśli chcesz dokończyć to co obiecałeś zrobić to zaznacz że taka forma pomocy na przyszłość nie wchodzi w grę. Co innego pomoc, wytłumaczenie a nawet sprawdzenie wykonanych zadań. Spowiedź sama w sobie była raczej ważna ponieważ żal i mocne postanowienie poprawy były szczere. Tyle że nietrwałe.

D.