Janek 02.03.2007 10:04

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Jakiś czas temu, kiedy służyłem przy ołtarzu trzymając podczas komunii patenę, miałem przypadek, że już po skończonej komunii zauważyłem, iż na patenie pozostał mały kawałeczek Ciała Pańskiego, który ksiądz musiał przeoczyć, gdy oczyszczał patenę. Miałem patenę w ręku, nie wiedziałem za bardzo, co mam zrobić. Pierwszy raz znalazłem się w takiej sytuacji. Jakoś głupio mi było iść z tym do księdza. Dopiero co od niego odszedłem. Schowałem patenę do futerału myśląc sobie, że może przy następnym używaniu pateny ten pozostały kawałek zostanie usunięty. Potem myślałem, że jednak powinienem pójść wtedy do księdza, żeby zdjął ten kawałek i włożył do puszki. Analogiczna sytuacja zdarzyła mi się po raz koleiny, ale wtedy bogatszy już o wcześniejsze doświadczenie, od razu zwróciłem uwagę księdza na pozostawionego Pana Jezusa na patenie. O całej tej sprawie, chociaż początkowo budziła we mnie pewien niepokój, dosyć szybko zapomniałem.
Od tamtych wydarzeń upłynął już pewien czas. Ostatnio jednak wspomnienie wróciło i zacząłem się zastanawiać czy nie powinienem pójść do spowiedzi i wyznać to zaniedbanie. Z drugiej jednak strony myślę, że przecież nie działałem w złej woli. Zawsze miałem głęboki szacunek do Ciała Pańskiego i nie uczyniłem tego, by Nim wzgardzić lub zbezcześcić. Jest u mnie nie do pomyślenia taka sytuacja. A to wszystko działo się tak szybko... Jedyną rzeczą, o którą mogę mieć do siebie pretensje, jest chyba moje nierozgarnięcie. Ale już sam nie wiem. W pewnym momencie zgłupiałem. Nie wiem, jak mam się do tego ustosunkować. Proszę o jakąś radę i z góry dziękuję. Szczęść Boże!

Odpowiedź:

Odpowiadający nie wie co dla Ciebie znaczy "mały kawałeczek". Najlepiej będzie, jeśli to księdzu na spowiedzi powiesz. Jak by Twojej postawy nie ocenił, zrzucisz ciężar z serca...

J.