Pytanie 01.03.2007 20:44

Witam. Od jakiegoś czasu dręczy mnie pewne pytanie. Skoro Bóg jest nie tylko miłosierny, ale i wszechwiedzący, a ponadto nie zawsze wysłuchuje naszych próśb, a i tak zawsze wszystko toczy się wedle Jego woli, to jaki jest sens w proszeniu Go o poszczególne rzeczy? Przecież i tak będzie tak, jak On chce, a nie jak my chcemy; mamy na to niewielki wpływ, a więc czy te nasze prośby w ogóle coś dają, nawet jeśli Bóg ich wysłuchuje, a nie wszystkie "spełnia" [tylko te, które są zgodne z Jego zamysłem]. Dziękuję i pozdrawiam.

Odpowiedź:

Prośby człowieka skierowane do Boga mają wielkie znaczenie. Po pierwsze sprawiają, że stajemy przed Bogiem, że tak czy inaczej się modlimy. Po drugie uczą człowieka kim jest Bóg, a kim on sam, ucząc godzenia się z wolą Bożą. Po trzecie sprawiają, ze Bóg w pewnych sytuacjach może jakby zmienić zdanie. Gdy widzi, że nasza postawa wskazuje, że spełnienie jakiejś prośby rzeczywiście będzie dla nas dobre...

Czasem jest bowiem tak, że człowiek zaczynając prosić, prosi źle. Niewysłuchany stopniowo dojrzewa do tego, by prosić lepiej, dojrzalej. Wtedy jego prośba może być spełniona... Trudno to wytłumaczyć, ale posłużmy się przykładem. Dziecko chce wyjechać z kolegami na weekend. Mama nie chce go puścić. Widzi, że ten wyjazd nic dobrego nie przyniesie. Że dzieciak coś ukrywa, kręci. Rozmawiają ze sobą. Długo. U dziecka stopniowo pojawia się zrozumienie, że na wyjeździe nie może się zachowywać jak pies, który się urwał z łańcucha i kosztować wszystkiego co zakazane. Stopniowo dojrzewa. Wtedy mama może na wyjazd mu pozwolić...

J.