Gosia 01.12.2006 23:25

Szczęść Boże,
Założmy, że jakaś osoba popełniła grzech ciężki. W czasie popełniania tego grzechu nie była do końca świadoma: TO jest grzech. Grzech ciężki. Zatem grzechu ciężkiego nie ma? Czyli nie trzeba się z takowego spowiadać?
Jeszcze jedno... czy można się ogólnie spowiadać, no np. kłociłam się z rodziną, a faktycznie kłóciliłam się z rodzicami i z bratem. Czy trzeba dokładnie to powiedzieć, czy można tak ogólnie. Wiem, że może to nie jest najlepszy przykład, ale osoba, która prosiła mnie o zadanie tego pytania prosiła, abym nie wymieniała Jej grzechów.
Z góry dziękuję za odpowiedź!
Pozdrowienia dla Odpowiadającego i dla Czytających!
Szczęść Boże.

Odpowiedź:

Do popełnienia grzechu ciężkiego wystarczy, jeśli człowiek jest świadom popełnianego zła. Nie jest też usprawiedliwieniem zawiniona ignorancja i zatwardziałość serca. Jeśli ktoś mało dba o poznanie nauki Kościoła albo wręcz się jej sprzeciwia, nie jest wolny od poważnej winy moralnej.

J.