łobuziak 04.07.2006 21:16

Pijaństwo, wstyd,g orszące sytuacje. Bywają takie imprezy. Ma szczęście ten kto może pójść do spowiedzi. Upadł. Żałuje. Spowiedz święta. A po tym kolejne niebezpieczeństwo spotkanie ludzi z którymi się balowało. i najczęściej zadawane pytanie pamiętasz jak fajnie było? Niestety ktoś zaskoczony odpowie fajnie- a przecież wcześniej się spowiadał i żałował. Kogo okłamał spowiednika? Pana Boga czy tych kolegów. Czyż nie powinien odpowiedzieć wstydzę się tamtego wieczoru?Takie pytania są jak łom którym podważa sie chęć poprawy. No i zasadnicze pytanie-czy takich kolegów należy całkowicie opuścić i zerwać znajomość. Jak wiele jest takich sytuacji kiedy przed ludzmi zapominamy o spowiedzi.

Odpowiedź:

1. Odpowiadając znajomym powinno się być chyba bardziej powściągliwym. Tyle że trudno jakieś wynikające z konwenansów odpowiedzi traktować zaraz jak wyrażenie opinii. Na pytanie "jak się czujesz" często odpowiadamy, że dobrze, nie chcac wchodzić w jakieś osobiste szczegóły. Podobnie i tutaj. Jeśli było to jedno rzucone "fajnie" to trudno to traktować jak rzeczywistą aprobatę...

2. Czy należy zerwać znajomości... To zależy. Jeśli sądzisz, że znów namówią Cię do grzechu, to ich unikaj. Jeśli jednak myślisz, że będziesz w stanie oprzeć się pokusie, że tym razem odmówisz dając świadectwo swojej wierze, to nie ma takiej potrzeby...

J.