w 07.02.2005 10:12

Mam pytania dotyczące sensu mojego życia. Czasem mam chęć zostawić wszystko i uciec, pojechać gdzieś daleko od tego co mnie przytłacza i martwi.
Pytanie 1: Nie mogę zrozumieć dlaczego Bóg odbiera matkę 8 dzieciom albo w wypadku ginie ojciec, a ja homoseksualista jestem Mu nie wiem do czego potrzebny? Jaki On ma w tym cel żebym żył nikomu niepotrzebny, a odbiera dzieciom matkę lub ojca?
Pytanie 2: Chorzy np. na raka mają oparcie w swoich bliskich. Ja nie mogę im tego powiedzieć, bo podejrzewam, że choć nigdy nie miałem kontaktu z takim jak ja, to byłbym dla mojej rodziny i znajomych po prostu pedałem. Czasem ich pytania o moją dziewczynę albo kiedy mama mówi mi, że wrzuci Św. Antoniemu 20 zł z prośbą o błogosławieństwo w znalezieniu dobrej żony, przerażają mnie. Nie wiem już co mam im wtedy odpowiedzieć?
Tak dużo mówi się w mediach, także katolickich o tych złych, ale przecież mogą być też tacy jak ja, którzy muszą to ukrywać i udawać, że wszystko jest w porządku. No bo jaki ja mam wybór? Księdzem nie zostanę, żony miał nie będę, stary kawaler to w moim otoczeniu nieudacznik życiowy. Skończyć ze sobą to też grzech. I co ja mam zrobić? Co prawda może uda mi się zacząć coś z „Odwagą” w Lublinie, ale boję się, że ta terapia ma mnie tylko przyzwyczaić do tego, że już taki jestem.
Możecie nie publikować tych pytań, ale proszę o jakąś odpowiedź.

Odpowiedź:

1. Pan Bóg wie najlepiej co robić. Patrzy na nasze życie z perspektywy wieczności. Widać nieraz uznaje, że czyjeś życie już powinno się zakończyć, a czyjeś powinno trwać. Powodów takiej decyzji nie znamy. Ale Bóg na pewno wie co robi.

2. Grupa Odwaga powinna Ci pomóc wyjść z homoseksualizmu, a nie tylko zaakceptowac taki stan rzeczy. A życie możesz usensownić na wiele różnych sposobów. Bo służbę drugiemu człowiekowi, która nadaje naszemu życiu sens, możesz podjąć w różnoraki sposób...

J.