Joanna 03.02.2005 21:39

Przeczytalam w "Sakramencie Malzenstwa" ze maz powinien stac sie dla zony zrodlem wiecznego zbawienia. Jak nalezy rozumiec te slowa?

Odpowiedź:

Trudno komentować zdania wyrwane z kontekstu. Zapewne dokładne wczytanie się weń wiele by pomogło. Najprawdopodobniej chodziło o to, że małżonkowie są dla siebie drogą, po której oboje zmierzają do życia wiecznego. To znaczy zmierzając do nieba są niejako skazani na swoją miłość, na odpowiedzialność za zbawienie partnera. Mają wzajemnie się ubogacać i pomagać jeden drugiemu osiągnąć życie wieczne przez modlitwę i dobry przykład...

J.