Samuela 06.12.2004 22:02

Witam. Mam dość ciężkiej choroby bliskiej mi osoby. Nie umiem już jej w niczym pomóc, nie mam sił, nie wiem jak bym mogła ją nadal potrzymać na duchu aby nie upadła, nie umiem się już modlić za tą osobę. Jak powinna wyglądać moja modlitwa aby została przez Boga wysłuchana. Już dłużej nie mogę patrzeć na cierpienie tej osoby, na moją niemoc. Zrobiłabym wszystko aby to spodkało mnie samą, Czasem nie chce mi się żyć, myślę o śmierci. Proszę o pomoc gdyż już sama z sobą nie wytrzymuję, chcę od tego wszystkiego uciec z jednej strony a z drugiej trwać dalej. Mam prośbę jeszcze słyszałam że istnieje spowiedz przez internet, nie mam adresu tej strony, proszę jeśli jest taka możliwość o nadesłanie mi również tego adresu. Z góry za wszystko dziękuję.Pozdrawiam, Szczęść Boże.

Odpowiedź:

1. Nie ma sposobu, żeby "zmusić" Boga do wysłuchania naszej modlitwy. Jeśli sprawy toczą się nie po naszej myśli, trzeba pokornie powtarzać słowa Modlitwy Pańskiej: "Bądź wola Twoja" prosząc Boga o siły w przejściu tego doświadczenia dla siebie i osoby cierpiącej. Bóg jest dobry i choć może trudno czasem w to uwierzyć, rzeczywiście chce naszego dobra. Trzeba w pokorze Mu zaufać...

Jeśli jest Pani ciężko i nie ma Pani z kim o o swojej sytuacji rozmawiać, komu powiedzieć o swoim bólu, to można spróbować zadzwonić do Katolickiego Telefonu Zaufania (032-2530-500). Czasami zwyczajne "wygadanie się" pomaga znaleźć siły do dalszego trwania...

2. Kościół katolicki nie dopuszcza spowiedzi za pośrednictwem internetu czy telefonu. Do udzielenia sakramentu potrzebny jest osobisty kontakt między spowiednikiem a penitentem.

J.