13.08.2004 01:37

NIECH BEDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS. MAM DO KSIEDZA PYTANIE. MIEDZY MNA A MOIM CHLOPAKIEM DOCHODZILO DO PIESZCZOT, NAWET MOCNIEJSZYCH. PODCZAS SPOWIEDZI POWIEDZIALAM KSIEDZU., ZE CALOWALAM SIE Z CHLOPAKIEM, DOTYKALAM, PIESCILAM, A ON ODPOWIEDZIAL MI, ZE JESLI NIE DOSZLO DO ZASPOKOJENIA TO NIE MUSZE SIE Z TEGO SPOWIADAC. JA SPYTALAM,CO W TAKIM RAZIE JESLI DOSZLO (BO O TO WLASCIWIE MI CHODZILO). POWIEDZIALAM TEZ, ZE W SUMIE NIE WSPOLZYLISMY ALE JEDNAK BYLO TO COS WIECEJ. KSIADZ ODPOWIEDZIAL, ZE TO JUZ INNA SPRAWA I ZEBYM STARALA SIE ZACHOWYWAC CZYSTOSC WIEC WYDAWALO MI SIE, ZE ZROZUMAIL CO MAM NA MYSLI. ALE NA KONIEC ZNOWU POWIEDZIAL, ZE JESLI SA TO POCALUNKI CZY DOTYK TO NIE MUSZE SIE Z TEGO SPOWIADAC. CZY UWAZA KSIADZ, ZE TEN KSIADZ MNIE ZLE ZROZUMIAL? CZY MOJA SPOWIEDZ BYLA NIE WAZNA? A WLASCIWIE DWIE BO PRZY NASTEPNEJ TEZ POWIEDZIALAM, ZE CALOWALAM SIE Z CHLOPAKIEM, DOTYKALAM I PIESCILAM, ALE KSIADZ NIE PYTAL O NIC I TERAZ ZASTANAWIAM SIE CZY DOBRZE SIE WYRAZILAM, BO PRZECIEZ TEN DRUGI KSIADZ TEZ MNIE MOGL INACZEJ ZROZUMIEC? PROSZE O PORADE. BOG ZAPLAC.

Odpowiedź:

Twoja spowiedź była ważna, ale zdaje się że ów ksiądz zbyt liberalnie podszedł do sprawy. Bowiem celowe wywoływanie w sobie lub bliźnim podniecenia seksualnego albo zaakceptowanie pojawiającego się mimo woli, są grzechami ciężkimi...

J.

Pytania z dnia...

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6

Reklama

Reklama