Michał 07.08.2004 12:05

To znowu ja.
1) Byłem w czwartek na wieczornej Mszy i wszyscy wierni oprócz mnie przystąpili do komunii – czy powinienem się wstydzić?
2) Wczoraj była zbierana kolekta – stałem za ławkami i nikogo wokół mnie nie było. Ministrant nie powiedział mi Bóg zapłaćza wrzuconą ofiarę. Bardzo się obraziłem i stwierdziłem że już żadnej ofiary temu ministrantowi (jak będzie znowu zbierał kolektę) nie dam. Czy moja postawa to grzech?
3) To pytanie kieruję do księdza. A mianowicie ksiądz siedząc w konfesjonale „w wolnej chwili” przegląda Pismo Święte (chyba) i jeżeli podchodzę do konfesjonału i wygląda to tak że ksiądz jest bardzo zaczytany i raczej ni e zdaje sobie sprawy że podchodzę – to czy przed uklęknięciem powininem podejść do drzwiczek konfesjonału i powiedzieć coś w stylu: „Czy można się wyspowiadać” , albo coś chrząknąć. Bo ostatnio odniosłem wrażenie że ksiądz nie zauważył że uklęknąłem w konfesjonale, powiedziałem : „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” i trochę to trwało, że ksiądz się zorientował że przyszedłem do spowiedzi.

Odpowiedź:

1. Lepiej nie przystąpić do Komunii, niż popełnić świętokrdztwo...

2. Ministrant pewnie nie pomyślał, że to dla Ciebie takie ważne. A zbierał przecież nie dla siebie... Swoją postawą grzechu nie popełniłeś...

3. Księża w konfesjonale zazwyczaj czytają brewiarz... Wystarczy, jeśli w przyszłości rozpoczniesz tak jak ostatnio: od pochwalenia Pana Boga...

J.
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg