Joanna 06.06.2004 19:43

Czy seks jest grzechem czy darem Bożym? Proszę o radę i wskazówkę, bo mimo,że mam już 24 lata, ni epotrafię uporządkować sobie spraw związanych z moją seksualnością.Chcę żyć w zgodzie z Bożym zamysłem i dlatego nie podjęłam do tej pory współżycia seksualnego, uważając, iż jest to zarezerwowane wyłącznie dla małżonków. Ale jednoczesnie pozostaję zamknięta wobec mężczyzn i nie potrafię stworzyć pozytywnych relacji nawet na płaszczyźnie duchowej. Nie wiem gdzie leży granica między radością bycia z drugim człowiekiem a grzechem. do tej pory myślałam, że moje dziewictwo ma sens. ale teraz już nie wiem czy jest ono wynikiem mojej religijności i jest czymś dobrym, czy też jest dowodem moich zahamowań i powinnam się leczyć. Gorąco proszę o radę

Odpowiedź:

Współżycie seksualne jest zgodne z wolą Bożą, gdyż takimi Bóg nas stworzył. Powinno być jednak - podobnie jak inne naturalne potrzeby, jak jedzenie czy picie - poddane pewnym rygorom. Wyznaczaje Boże prawo. Dlatego w małżeństwie dozwolone jest praktycznie wszystko, byle małżonkowie nie podejmowali działań uniemożliwiających poczęcie (techniki czy środki). Jednak jakiekolwiek działania o charakterze seksualnym przed ślubem są zabronione. Granicą jest w zasadzie podniecenie seksualne. Jeśli jest celowo wywoływane, jest grzechem. Podobnie, jeśli ktoś akceptuje podniecenie pojawiające się mimo woli. Jeśli pojawia się ono wbrew woli człowieka, na skutek okoliczności w których się znalazł, to należy jakoś z sytuacji się wycofać, ale grzechu nie ma. Trzeba przypomnieć, iż w sprawie narażania się na pewno okoliczności mogące prowadzić do grzechu należy zachować roztropność. Jest oczywistym, że w sytuacji narzeczeństwa czy choćby "chodzenia ze sobą" czymś naturalnym jest spotykanie się rozmawianie, czy nawet przytulanie. To okoliczność usprawiedliwiająca narażania sie na grzech nieczystości (ale nie sam grzech). Nie byłoby nią już jednak np. oglądanie filmu pornograficznego...

Mężczyzna jako taki nie jest siedliskiem grzechu. Czasami są takimi konkretni mężczyźni, którzy nie potrafią się stosownie zachować. Jeśli jednak będziesz się trzymała podanych wcześniej wskazań, to możesz spokojnie cieszyć sie ze spotkania z kolegami czy w przyszłości z narzeczonym. Nie ma w tym nic złego. Jest przecież przygotowaniem do założenia rodziny i pięknej miłości...

J.