osoba 05.05.2004 08:29

Szczęść Boże.
Już od dawna próbuję zmienić swoją spowiedź żeby nie była tylko bezmyślnym klepaniem grzechów i nie wiem jak tego dokonać, a mam już trochę lat (18). Chciałabym zamienić swoją spowiedź bardziej na rozmowę z księdzem. Jak właściwie mam taką rozmowę zacząć. Czy na spowiedzi można mówić nie tylko o grzechach, ale także o swoich problemach, tzn. jak rozwiązać, czy to nie będzie narzucaniem się. A gdy skończy się taka rozmowa to czy mam jakoś księdzu podziękować za to czy jak mam się zachować.

Odpowiedź:

Zasadniczo w spowiedzi powinno się mówić o swoich grzechach. Nie należy jej zamieniać w rozmowę z "psychoterapeutą". Zawsze jednak możesz zapytać o rozwiązanie jakiegoś problemu. Najlepiej będzie, jeśli znajdziesz stałego spowiednika. Znając Cię będzie mógł lepiej Ci doradzić. No i chyba ważnym jest, by tego rodzaju spowiedź miała miejsce w jakimś bardziej dogodnym czasie niż podczas Mszy.

J.