Adalbert 07.11.2003 20:16

Jestem lekarzem z 30 letnim stażem i specjalistą z dziedziny diabetologii z 20 letnią pracą w tej dziedzinie, po raz pierwszy zetknąłem się z taką sprawą ,chcę się z nią podzielić i prosić o ustosunkowanie się do niej.Dzisiaj jeden z moich pacjentów polożyl mi list na biurku bez słowa komentarza ktory cutuje doslownie, oto on:" Leki homeopatyczne z prawdziwego zdarzenia są to środki produkowane przez satanistów, ich proces produkcji w najważniejszej częśći polega na modlitwach do szatana i rozcieńczaniu maksymalnym substancji chorobotwórczej w taki stopniu ze zostają tylko mikro ślady tej substancji natomiast środek nabiera mocy wraz z ilością modlitw.Domyślam się ze leki homeopatyczne sprzedawane w Polsce nie mają za dużo wspólnego z tymi prawdziwuymi zatem albo nazwa jest pomylona albo jest to oszustwo ponieważ definicja środków homeopatycznych jest taka jak opisałem powyżej.Po\a tym z leczeniem niekonwencjonalnym jest związane jeszcze jedno zagrożenie,nawet jeśli okazalo by się że takie leczenie przynosi rezultaty to jest to efekt krótkotrwały gdyż jeśli pozbywamy się choroby za sprawą sil innych niż naturalne a nie pochodzące od Boga to muszą pochodzić od szatana i przynoszą one później jeszcze gorsze efekty niż przed leczenie.Dokladnie tak jak w ewangelii jest opisane, przychodzi siedem innych jeszcze gorszych duchów złych. dlatego ośmielam się zalecić Bratu z Odnowy w Duchu Świetym głęboką ostrożność w stosowaniu tych leków. Ja jestem teologiem robię obecnie doktorat z teologii duchowości a informacje na temat tych leków mam od byłego lidera mojej wspólnoty Odnowy w Duchu Świetym ks..........,Parafia Św............,ktory podobnie jak ja, jest gorącym przeciwnikiem używania leków homeopatycznych.Zalecam rozmowę na ten temat z mądrym i wykształconym kapłanem na ten temat.W razie gdyby Brat chial ze mna porozmawiać pozostawiam kontakt....".Dosłownie przepisałem cały list mojego pacjenta, opuszczjąć tylko z wiadomych względów dane osobowe.Nigdy nie podejrzewałem ani nie miałem bajmniejszej wątpliwości, że ten pacjent jest zdrowy pszchicznie (sic !).Po dzisiejszym liście już sam zwątpiłem, czy ten list nadaje się po przeczytaniu tylko do śmieci, czy mam pacjenta szukać i skłonić do lezenia jeszcze innego specjalisty niż jestem ja. Prosze o dyskusję na ten temat, kto jest w błędzie, a kto ma rację !?!.Szczęść Boże wszystkim czytającym stonę internetową (WSPANIAŁĄ !!!!) WWW.WIARA.PL.

Odpowiedź:

Podzielamy w tym względzie Pana poglądy. Najprawdopodobniej jednak mamy do czynienia z jakimś zamętem w dziedzinie terminologii. Pod nazwą „leki homeopatyczne” umieszcza się bowiem bardzo różne specyfiki. Być może rzeczywiście ktoś gdzieś na świecie przygotowuje jakieś „leki” w opisany w owym liście sposób i nazywa je lekiem homeopatycznym. Trudno jednak sobie wyobrazić, by firma farmaceutyczna zatrudniała do produkcji swoich specyfików człowieka, który nad linią produkcyjną mamrocze jakieś zaklęcia i co jakiś czas ją okadza. A przecież wszystkie leki sprzedawane w aptekach są przez tego typu zakłady produkowane. Niemożliwym jest przyjęcie do sprzedaży środka, który pochodziłby z niewiadomego źródła...
Znacznie poważniejszy problem związany z lekami homeopatycznymi to fakt, że ich rzekome działanie (prócz tzw. efektu placebo) nie ma podstaw naukowych. Bardzo pouczający w tym względzie był artykuł o homeopatii, zamieszczony niegdyś w „Wiedzy i Życiu”, a zatytułowany „Wiara czyni cuda” (dziś znaleźć go można TUTAJ )

Najprawdopodobniej mamy tu jednak do czynienia rzeczywiście z większym jeszcze zamieszaniem terminologicznym. Być może niektórzy mianem leków homeopatycznych określają specyfiki produkowane na bazie leczniczych ziół...

J.