aa 03.04.2003 18:29

Razem z moim chłopakiem już dawno temu podjęliśmy decyzję o niewspółżyciu, co nie przychodzi nam z łatwością aczkolwiek modlitwa pozwala nam wytrwać. Moje pytanie dotyczy tego czy to że czasami częściej a czasami rzadziej leżymy obok siebie, całujemu się - jest grzechem? No cóż będę szczegółowa - nie rozbieramy się ani też nic w tym stylu ale czasami u mojego chłopaka dochodzi do erekcji - czy to grzech? Tego ostatniego staramy się unikać ale ne zawsze nam się udaje. Kiedyś słyszałam że żeby wiedzieć czy coś jest dobre w oczach Boga czy nie to należy mieć dobrze ukształtowane sumienie, ja chyba nie mam bo nie potrafię rozgraniczyć pewnych rzeczy. Proszę o pomoc i z góry dziękuję

Odpowiedź:

To, że narzeczeni się całują, jest normalne, a nawet potrzebne. Ich pocałunki same z siebie nie są grzeszne. Zamiar zawarcia małżeństwa usprawiedliwia takie zachowanie. Natomiast nie powinno być zgody woli na podniecenie seksualne. W takim wypadku jaki opisujesz należy po prostu przerwać...
O kształtowaniu sumienia... Sumienie kształtuje się między innymi przez poznawanie nauki Kościoła w danym względzie. Kiedy się czegoś nie wie, lepiej spytać. Skoro jednak to sumienie kazało Ci zapytać, to na pewno nie jest z nim źle... :)

J.