Gość 29.04.2018 00:18

Potrzebuje pomocy. Chcę być tylko z Bogiem, lecz żyje wśród ludzi którzy prowadzą mnie na manowce. Chciałbym się stąd wydostać, dlatego wpadłem na pomysł ucieczki z domu. Za kilka dni kończę 18 lat. Planuję wyjść jednego dnia nic nie mówiąc i nie wrócić. Chciałbym wstąpić do zakonu. Tu pojawia się moje pytanie, czy da się to zrobić ot tak? Nie mam jeszcze matury i problematycznym byłoby podanie danych osobowych (rodzina mogłaby mnie znaleźć). Wiem że to wszystko brzmi absurdalnie, ale muszę coś zrobić z życiem. Innych opcji nie widzę, nie mogę "znaleźć innego towarzystwa" bo ci ludzie otaczają mnie wszędzie rodzina, szkoła, itd. Zresztą w mojej okolicy nie ma wspólnot (mieszkam w mniejszej miejscowości). Jesli nie zakon to będę myślał nad wyjazdem zagranicę. Proszę mnie nie namawiać do zmiany zdania. Sam bardzo dobrze widzę racjonalne argumenty oponujace za zostaniem tj. utrzymanie, rodzina, itd. Jednak w moim przypadku nie obchodzi mnie jakoś specjalnie mój stan materialny, a rodzina sobie poradzi.

Odpowiedź:

Jako dorosły możesz ze swoim życiem robić co chcesz. Oczywiście szanując zasady moralne. Także więc pójść do zakonu. Musisz jednak pamiętać o tym, że niekoniecznie zaraz zostaniesz do zakonu przyjęty. I że łatwiej by ci było, gdybyś miał jednak maturę. Może więc rozwiązaniem była jakaś szkoła - także zakonna - z internatem? Ot, jakieś niższe seminarium... Poszukaj.

Na pewno jednak dobrym pomysłem nie jest takie odejście z domu, by bliscy myśleli, że coś Ci się stało. Zrób jak uważasz, ale powiedz bliskim, co robisz...

J.