Antek19 20.03.2018 18:32

Witam!
Od jakiegoś czasu zastanawia mnie jedna sprawa, dlatego pokrótce opiszę swoją historię i zadam pytanie.
Mam 18 lat i jestem transchłopakiem. Urodziłem się w ciele dziewczyny, ale od zawsze czuję się chłopcem. Niedawno zacząłem leczenie hormonalne i bardzo się z tego cieszę. Od dziecka mam bardzo dobry kontakt z Bogiem. Nigdy nie kwestionowałem jego istnienia, wręcz przeciwnie, codziennie czuję, że jest ze mną, kocha mnie i pomaga mi.

Wiem jakie podejście do transpłciowości ma kościół, wcale mnie to nie cieszy, wręcz przeciwnie, zadaję sobie pytanie, dlaczego z tego powodu takie osoby jak ja są odrzucane od tej "wspaniałej" instytucji, ponieważ kościół traci już w moich oczach wspólnotę i zamienia się w zwykłą instytucję.
Bardzo mnie to smuci, ponieważ wierzę w Boga całym sercem i jestem przekonany, że Bóg mnie kocha i wspiera, jakkolwiek by to nie brzmiało.
Moje pytanie w związku z powyższym jest następujące:

Czy będąc obecnie na hormonach mogę normalnie przystąpić do spowiedzi i komunii? Z mojej perspektywy, moja przemiana nie jest grzechem, ale nie wiem czy muszę się z tego spowiadać z perspektywy kościoła?

I drugie pytanie, czy skoro w środku jestem mężczyzną, mogę spowiadać się używając męskich końcówek?
Proszę o konkretne odpowiedzi, w razie niejasności z chęcią wyjaśnię na czym to polega, z góry dziękuję!

Pytanie oczekuje na odpowiedź.