Gość 20.03.2018 09:50

Szczesc Boze,

Moje pytanie brzmi czy arbitraz (hazard, gielda) jest grzechem?

Niektorzy bukmacherzy maja taka oferte zawrzyj z nami zaklad a my dodamy Ci kwote (taka sama jak stawka ktora obstawiles) jako bonus. Mam sposob aby zminimalizowac ryzyko wlasciwie do zera (nie wazne od wyniku wygrywam). Czy jest to mooralnie w porzadku, ze minimalizuje ryzyko do zera. Z drugiej strony rozumiem ze ktos zawsze traci, a ktos tez zyska, ale ja z reguly zyskuje co prawda ulamek wkladu, ale jednak jestem na plusie. Pieniadze tak zarobione moge nastepnie inwestowac w rodzine,w inne dzialalnosci, ktore moga byc spolecznie pozyteczne. Rozumiem ze zarabiajac w ten sposob nic nie produkuje i nie wnosze do spoleczenstwa. Oczywiscie zdarzaja sie takze pokusy aby wejsc w hazard, ale staram sie tego nie robic i zostac przy tych 2 metodach: wykorzystywanie ofert bukmacherow oraz arbitraz. Obecnie zawiesilem obstawianie jakoze nie jestem pewien czy jest to moralnie w porzadku (czy jest to grzech). Choc z tego co zdazylem sie dowiedziec to wiem, ze Pan Bog nie pochwala hazardu (czyli mysle ze i zjawisk pokrewnych, dodam jeszcze ze notowania bukmacherow dzialaja wlasciwie jak gielda). Z gory dziekuje za odp. Pozdrawiam wszystkich. Z Panem Bogiem

Odpowiedź:

Mnie się wydaje, że cały Twój problem lezy w tym, że ciągle myślisz o hazardzie. Jak pijak o wódce. Jasne, jeśli nie ryzykujesz nie ma grzechu marnotrawienia pieniędzy. Ale skoro uważasz, że wszystko to jest moralnie podejrzane, to to zostaw, a nie zastanawiaj się na co możesz sobie pozwolić, a na co nie. Samo to, że zarobisz kilka złotych mądrze obstawiając na pewno nie jest grzechem okradzenia tych, którzy zainwestowali gorzej. Ale skoro wiesz, że ludzie tracą w ten sposób fortuny, to po co w tym uczestniczysz?

J.