Muza 19.03.2018 22:41

1)Co ma zrobić nauczyciel muzyki w sytuacji, gdy potrzebuje podkładów do pieśni patriotycznych czy innych na akademie lub wiejskie występy (oczywiście występy dzieci)? Czy mam kupować je nietanio wcale za własne pieniądze, bo ściąganie podkładów to grzech? Ciężki? To dla mnie duży problem, bo mam bardzo wrażliwe sumienie. Szkoła jest biedna i raczej nikt nie da na to pieniędzy... Zresztą nikt nie ma takiego problemu jak ja bo nikt się nie przejmuje tym ściąganiem, nawet im to przez myśl pewnie nie przejdzie, że to może być coś złego. Co robić? Pewnie skończy się tak, ze je zakupię, ale boję się, że będę musiała zbyt często wydawać pieniądze na potrzeby szkolne a tak też chyba nie powinno być? Nie chodzi o korzyści finansowe tu przecież... A jak tu zaprzestać akademii i występów? to bez sensu.. Tracę radość z tego co lubię robić czyli przygotowywania dzieci do występów. Na (...) są udostępniane różne podkłady i nie wiadomo skąd pochodzą, czy ktoś będzie stratny czy nie itd. Czy jest różnica miedzy ściąganiem podkładów patriotycznych a np. disco polo?

2) A co jeśli obsługuję występy i np. pani z przedszkola lub dziecko daje mi czasem niespodziewanie podkład (pewnie ściągnięty). mam go nie puścić i uniemożliwić dziecku występ?

3)Co w sytuacji, gdy nie mogę z nikąd pobrać płatnie jakiejś piosenki a jest ona darmowa na you tube? Czy mogę ją włączyć do występu w malutkiej szkole? Chciałam ją kupić, ale się nie da bo jest stara z tego co udało mi się ustalić...A nie odwołam przecież występu dzieci, które ćwiczą do tej piosenki już bardzo długo.. Myślałam, że nie będzie problemu z kupnem jej przez internet...
Są to skomplikowane sprawy, a ja chcę nadal móc pracować z dziećmi i robić to co lubię a nie stresować się tym..

A i jeszcze jedno... Czy dzieci piszące do gazetki szkolnej muszą podawać źródła pod swoim artykułem? Wiadomo, że różne ciekawostki, krótkie opisy zwyczajów itd. biorą z internetu.. Gazetka ma cenę 2 zł..Ale jest rozprowadzana tylko na terenie szkoły, raz podczas wiejskiej imprezy..Zaznaczam, że piszą do niej dzieci z podstawówki...ostatnio mnie zastanowiła ta sprawa, nie chce ich zniechęcać do pisania i kazac robic uciazliwe bibliografie, ale jeśli by trzeba było..

Odpowiedź:

1-3. Uważam, że niepotrzebnie się Pani tym przejmuje. Z jednego, podstawowego powodu: to jest szkoła i ściąga Pani te materiały na potrzeby szkoły. Celem nie jest tu sprzedawanie czy korzystanie w jakiś inny sposób związany z możliwością zarobienia na utworach, ale edukacja. Czyli cel bardzo szlachetny. Nie ma tu zastosowania twierdzenie, że cel nie uświęca środków. Bo korzysta Pani ze skarbca kultury po to, żeby tym dzieciom zaszczepić umiłowanie ojczyzny, żeby się czegoś w życiu nauczyły, żeby miały poczucie, ze coś potrafią i parę innych. A my żyjemy w Europie; Europie, która zawdzięcza swój rozwój właśnie temu, że wiedzą chętnie się dzielono. I na ile to było możliwe, bez konieczności wnoszenia opłat. Kto dziś żądałby opłat gdy idzie o wykorzystanie wyprodukowanych przez niego materiałów na potrzeby szkolnych akademii czy lekcji w szkole powinien zwrócić społeczeństwu pieniądze za kilkanaście lat darmowego dostępu do edukacji. Piszę to zupełnie serio. Tak, żyjemy w społeczeństwie i mamy wobec niego nie tylko prawa, ale i obowiązki. Zresztą, gdy chodzi o pieśni patriotyczne, to przecież jest to dobro wspólne prawda? Ten, kto utwór wykonał zapłacił autorowi słów i muzyki?

4. Z powodów podanych wyżej uważam, że nie ma takiej potrzeby. Tu nie o kwestie autorstwa chodzi, ale kształcenie dzieci w pisaniu i składaniu gazetki. Większy nacisk położyłbym na to, by dzieci na podstawie znalezionych w internecie materiałów tworzyły własne testy, bo przeklejanie słowo w słowo niczego ich właściwie nie uczy...

Podsumowując: proszę spokojnie pracować. Bez obaw, że w ten czy inny sposób narusza Pani prawa autorskie. To jest szkoła. Niech dzieci mają możliwość się uczyć...

J.