Gość 15.03.2018 20:48

Witam
Mam taki problem a mianowicie w wigilię Bożego narodzenie byłam u spowiedzi i nie pamiętam momentu rozgrzeszenia, potem poszłam i tak do komuni bo trzy tygodnie wczśniej byłam u spowiedzi i nie miałam nic ciezkiego na sumieniu a Do tej drogiej
poszłam tak żeby sie wyspowiadac z grzechów zapomnianych na poprzedniej spowiedzi i z grzechów raczej powszednich akurat ksiądz był wolny więc skorzystałam
I teraz nie wiem czy skoro nie pamiętam rozgrzeszenia to mam te zapomniane grzechy wyznać jeszcze raz czy uznać że rozgrzeszenie dostałam.
Czy ksiadz mógł o nim zapomnieć.
Coś niby pamiętam że w pewnym momencie pochylilam głowę i zalowalam za grzechy co prawda pamiętam to jak przez mgle ale jednak
A po drogie to musiała bym mieć pecha że za jednym razem ksiądz zapomniał a moja pamięć mnie myli czy powinnam uznać że rozgrzeszenie było.
Pamietam też pokute ale ksiądz najpierw zadał mi litanie a potem mówił naukę
Co powinnam zrobić wydaje mi się że jest wszystko w porządku ale 100%pewnisci nie mam

Odpowiedź:

Fakt, że nie pamiętasz momentu rozgrzeszenia nie znaczy, że go nie było. Gdyby ksiądz rozgrzeszenia nie dał, wyraźnie by Ci to powiedział. I na pewno byś to pamiętała...

J.