Gość 19.02.2018 00:09

Mam pytanie. Jak w życiu codziennym mam wiedzieć i rozeznawać, które myśli czy natchnienia przychodzą od Boga, a które są tylko ode mnie? Często w sprawach codziennych mam wrażenie, że pozostaje mi tylko własny rozsądek, rozum i próba kalkulowania sytuacji oraz przewidywania: jeśli zrobię tak, to prawdopodobnie stanie się to, itd.

Więc jak na co dzień czytać te znaki od Boga w naszym codziennym życiu? Czy zawsze i na pewno Bóg nam jakieś znaki daje i problem leży w tym, że ja ich nie widzę, czy nie zawsze Bóg chce i musi działać i sprawia, że czasem zostaję w moim działaniu jako człowiek sam?

Odpowiedź:

Człowiek w życiu powinien kierować się rozumem. Owszem, rozumem oświeconym też wiarą, wrażliwym także wobec uczuć, ale ciągle rozumem. Ma robić to, co dobre, a unikać tego, co złe. I to kryterium rozpoznawania woli Bożej należy chyba w życiu stosować. Bo Bóg nie każe zgadywać czego chce. Dał człowiekowi przykazania, w tym te najważniejsze: miłuj Boga, miłuj bliźniego. Wszystko, co jest realizowaniem przykazań, jest dobre. A że czasem musimy wybierać między jednym dobrem a drugim - np. poświęcić czas jednemu choremu albo drugiemu - to już nie jest kwestia realizowania czy nierealizowania woli Bożej. Jak byśmy nie postąpili, wola Boża jest wtedy realizowana...

Rada: ja bym jednak nie szukał ciągle Bożych znaków, a kierował się przykazaniami. Są znacznie prostsze w interpretacji. I trudniej kierując się nimi zbłądzić.

J.